Blog > Komentarze do wpisu

Sposoby nawadniania roślin doniczkowych, czyli urlop bez stresu.

Kiedy zbliża się upragniony urlop wielu ludzi staje przed sporym kłopotem - co zrobić, by podczas wyjazdu rośliny nie uschły? Jeśli jesteśmy zwolennikami zimowych podróży i wolimy pojeździć na nartach problem nie jest duży, ponieważ w zimowym okresie zapotrzebowanie roślin na wodę jest mniejsze. Jeśli jednak uwielbiamy poleżeć na gorącym piasku, poopalać się i wyjechać latem, to już problem. Oczywiście możemy poprosić kogoś z rodziny lub sąsiadów, by w czasie naszej nieobecności zajął się kwiatami, jednak nie zawsze mamy taką możliwość. Co wtedy? Pozostaje raz na zawsze „rozstać się” z naszymi roślinami i wyjechać ze świadomością, że po powrocie będziemy zmuszeni udać się na zakupy i nabyć nowe? Nic podobnego! Istnieje wiele sposobów na to, by zadbać o rośliny nawet wtedy, gdy nie ma nas w domu.  

Przede wszystkim musimy wiedzieć jakie jest zapotrzebowanie na wodę naszych roślin. Jeżeli posiadamy kaktusy nie musimy się martwić. Nawet kilkanaście dni bez podlewania im nie zaszkodzi. Wystarczy, że podlejemy je przed samym wyjazdem. Natomiast w przypadku, kiedy posiadamy rośliny, które znacznie częściej wymagają podlewania, musimy zapewnić im dostęp do wody. Pamiętajmy jednak, by nie przesadzać i by w trosce o nasz zielony kącik nie spowodować, że to nadmiar, a nie niedobór wody zniszczy nasze hodowlę. Nalanie wody „na zapas” zdecydowanie odpada. W taki sposób doprowadzimy do gnicia korzeni. Roślinom musimy zapewnić zapas wody, z którego one same, według swoich potrzeb będą korzystały. I to właśnie cały sekret!

Ważne jest, by ograniczyć straty wody. Nie można pozostawiać roślin na parapetach i w nasłonecznionych miejscach, gdzie temperatura jest wysoka, a woda szybko wyparowuje. Przestawmy rośliny do zacienionych pomieszczeń lub przynajmniej ustawmy je z dala od okna. Nie zapominajmy o zapewnieniu odpowiedniej cyrkulacji powietrza. Nie chodzi tutaj o zostawienie uchylonego okna podczas naszej nieobecności – to bardzo nierozsądne rozwiązanie i może okazać się wręcz katastrofalne w skutkach, szczególnie podczas sporych wiatrów i ulew, nie mówiąc już o ułatwianiu włamania złodziejom. Mamy na myśli raczej pozostawienie otwartych drzwi do pomieszczeń, w których znajdują się wentylacyjne otwory – często jest to łazienka i kuchnia.

Kiedy już zadbamy o to, by rośliny znalazły się w odpowiednim miejscu, czas na zapewnienie im optymalnego nawodnienia. Dobrym pomysłem, choć niestety dość kosztownym, jest zakup „automatycznej konewki”. Jest to system, który składa się z transformatora z czasowym włącznikiem, pompy, różnych rozdzielników wody, przewodów rozdzielających oraz uchwytów, które zapewniają umocowanie. System potrzebuje do swojej pracy prądu, transformator codziennie uruchamia nawadnianie na określony czas. Rozwiązanie jest niezawodne, jednak wydatek rzędu kilkuset złotych może niektórych odstraszyć. Warto w nie zainwestować szczególnie wtedy, gdy sporo podróżujemy, kiedy np. nasza praca tego wymaga, a nie jest to jedynie wyjazd raz do roku na wakacje. Jeśli opuszczamy na dłużej dom raczej sporadycznie, nie ma sensu narażać się na taki wydatek.

Zdecydowanie tańszym sposobem na zapewnienie odpowiedniego nawodnienia roślin jest hydrożel. Jest to substancja, która magazynuje wodę w glebie. Wchłania nadmiar wody i stopniowo dostarcza ją roślinom. Pozwala zwiększyć odstępy czasu między następnymi podlewaniami, nie ma więc ryzyka przelania roślin i doprowadzenia do ich gnicia. Wystarczy wymieszać hydrożel z glebą i możemy spokojnie pozostawić nasze kwiaty.

Praktyczne jest także kupienie specjalnych ozdobnych kul z kolorowego szkła, które posiadają rurkę doprowadzającą wodę. Po napełnieniu ich wodą rurkę wbijamy w glebę, a woda z kuli wpływa do podłoża i zapewnia nawodnienie roślinom. Woda dostarczana jest stopniowo i we właściwych ilościach. Dzięki takim kulom możemy zostawić rośliny bez opieki nawet na 2 tygodnie.

Możemy także sami skonstruować wyżej wspomnianą konewkę automatyczną. W tym celu plastikową butelkę napełniamy wodą i zamykamy w taki sposób, by nakrętka nie była dokręcona do końca. Woda powinna skapywać. Następnie umieszczamy ją w glebie do góry dnem. Woda stopniowo jest uwalniana do ziemi. Jeśli zdecydujemy się na takie rozwiązanie warto przed wyjazdem wykonać próbę, ponieważ jeśli woda będzie wyciekała za wolno rośliny uschną, a jeśli zbyt szybko przelejemy je. Ten domowy sposób jest bardzo tani i prosty, niekoniecznie jednak musi okazać się skuteczny.

Jeżeli posiadamy rośliny, które stale potrzebują wilgotnej gleby możemy je umieścić w wannie lub jakimś sporym naczyniu, które wypełnimy wodą do głębokości ok. 1 – 2 cm. Doniczki powinny mieć otwory w dnie, przez które woda będzie przenikała do gleby. Nad roślinami, które potrzebują wilgoci można także rozciągnąć folię przezroczystą, która jak szklarnia pomoże zapewnić odpowiednią wilgotność. Ponadto wokół doniczek dobrze jest poustawiać płaskie pojemniki z wodą, która będzie powoli wyparowywała i nawilżała powietrze.

Jak widać, sposobów na zapewnienie korzystnych warunków roślinom podczas naszej nieobecności jest sporo. Spokojnie więc możemy planować podróż bez obaw, że nasze ulubione kwiaty, które na co dzień starannie pielęgnujemy się zmarnują.

czwartek, 23 maja 2013, dorgroup

Polecane wpisy

  • Soczyste wnętrza.

    Jest lato, czas kolorowych wariacji i energii, płynącej z zewnątrz. Jeśli chcesz zmienić coś w swoim mieszkaniu i wykorzystać soczyste, energetyczne barwy, mamy

  • Kamień we wnętrzu – wdzięk i elegancja.

    Choć kamień jest jednym z najstarszych budowlanych materiałów nie słabnie zainteresowanie nim projektantów i architektów. Jest materiałem bardzo uniwersalnym i

  • Zapraszamy na eko - piknik.

    Nastało lato, a wraz z nim piękne, słoneczne dni, które aż szkoda spędzać w domu. Jak wiadomo, nic nie relaksuje bardziej, niż pobyt na łonie natury. Dziś zatem