czwartek, 29 listopada 2012

Kiedy planujemy remont lub chociaż małe odświeżenie wnętrz, zastanawiamy się jaki kolor do nich wybrać - niektórzy z nas uwielbiają żyć w wielokolorowych wnętrzach, w których co krok spotyka się inną barwę. Inni natomiast wolą pomieszczenia, w których gości jeden kolor i nie wyobrażają sobie wybierać wielu różnych barw, które mogą zdobić ich wnętrza, ściany, meble i dodatki. Panuje przekonanie, że takie jednobarwne mieszkanie musi być nudne i nieciekawe. Nic bardziej mylnego! Jednokolorowe pomieszczenia potrafią zachwycić.

Malując i urządzając pomieszczenie na tylko w jednym kolorze, uzyskamy naprawdę piękny efekt. Możemy też zastosować kilka odcieni tej samej barwy. Dzięki temu pojawi się różnorodność. Podczas wyboru farby warto mieć na uwadze to, że jaśniejsze kolory powodują, że pomieszczenie wydaje się optycznie większe, natomiast ciemniejsze sprawiają, że wydaje się ono znacznie mniejsze, niż w rzeczywistości jest - dlatego decydując się na jednobarwny wystrój, miejmy na uwadze wielkość pomieszczenia.

Elegancka biel zawsze w cenie

Wnętrza urządzone na biało powodują, że czujemy się wyciszeni, zrelaksowani, w pewnym sensie ten kolor „studzi” emocje. Pokój w bieli, która gości zarówno na ścianach, dywanie, zasłonach czy dodatkach, prezentuje się oszałamiająco. Ma w sobie jakąś nieopisaną niewinność i subtelność. Biel jest symbolem świeżości i kojarzy się z prostotą. Może właśnie w tym tkwi jej największa siła? Jest uniwersalna, ponadczasowa i idealna dla osób, które nie przepadają za jaskrawymi, intensywnymi kolorami - typu czerwień, czy żółć. Barwa ta sprawdzi się szczególnie w mieszkaniach wielkich miast, w których panuje na co dzień zgiełk i hałas. Powrót do domu, który wita nas bielą, to coś bardzo miłego - zapewni nam wyciszenie i spokój. Dodatkową zaletą bieli jest to, że pozwala ona zaistnieć wszystkim detalom znajdującym się we wnętrzu i jest idealnym tłem dla przedmiotów. Dzięki niej wnętrze wydaje się większe, jaśniejsze i rozświetlone.

Gorący, czekoladowy styl

Ściany i elementy wystroju w brązowym kolorze nadają wnętrzu niepowtarzalnego klimatu, a kiedy będziemy w nim przebywać od razu poczujemy zapach i smak uwielbianej przez nas czekolady. Pomieszczenie, w którym króluje taka barwa, prezentuje się elegancko, a ponadto daje nam poczucie przytulności. Ciemnoczekoladowa ściana świetnie wydobywa nieco jaśniejsze meble w tym samym kolorze, natomiast wszelkie akcesoria - a szczególnie tkaniny w kolorze gorzkiej czekolady, wprowadzają wiele ciepła. Wbrew pozorom, wykorzystując brąz w aranżacji, wcale nie powodujemy, że staje się ciemno i ponuro - stosując kilka odcieni tego koloru możemy uzyskać zaskakujący efekt. Połączenie mlecznej i gorzkiej czekolady w mieszkaniu? To jest to – sama słodycz!

Energetyczna, soczysta pomarańcza

Pomarańczowy kolor kojarzy się z radością i słońcem - potrafi także poprawić nastrój. Barwa ta pomoże rozświetlić dom i będzie dla niego potężnym zastrzykiem energii. Już w latach 60 XX wieku kolor ten wykorzystywany był w aranżacji. Zastosować go możemy zarówno na powierzchniach ścian, jak i w dodatkach. Jeśli jesteśmy odważni i lubimy jaskrawe odcienie śmiało możemy wprowadzić „mocny”, wyrazisty pomarańcz do wnętrz, zwolennicy bardziej stonowanych barwy mogą skorzystać z ciepłych odcieni: brzoskwini, miodu, czy bursztynu. Rewelacyjnie prezentuje się połączenie jaskrawej i soczystej pomarańczy z jej jaśniejszymi odcieniami. Wtedy pomieszczenie nie będzie takie „krzykliwe”. Bez wątpienia ten kolor wprowadzi do wnętrza wiele ciepła, dzięki niemu, nawet ponurą zimą, poczujemy się, jak w środku lata.


Jeśli nie jesteś zwolennikiem wielu barw, nie chcesz ich dobierać i zastanawiać się, który kolor dobrze pasuje do innego, monokolorystyka w aranżacji, jest właśnie dla Ciebie. Jednokolorowe wnętrza wcale nie muszą kojarzyć z nudą, warto postawić na jedną barwę i w jej obrębie stworzyć spójny, harmonijny wystrój, w którym wszystkie elementy będą ze sobą współgrały.

15:49, dorgroup
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 listopada 2012

Moda na motywy zwierzęce trwa. Cętki, łuski i paski zdobią nie tylko damskie torebki czy buty, ale także wnętrza naszych domów. Odrobina dzikości i szaleństwa? Dlaczego nie?! Nie wiesz jak zaaranżować swoją przestrzeń? Skuś się na coś innego i nietuzinkowego, coś co sprawi, że wystrój nie będzie nudny - postaw na zwierzęce wzory.

Bardzo ważne jest, by motywy zwierzęce wykorzystywać w aranżacji z umiarem. Najlepiej jeśli dobierzemy kilka znaczących dodatków, by nasz wzrok się nie męczył, by w razie zmiany gustu łatwo można było odmienić styl wnętrza, a przede wszystkim by nie zrobiło się kiczowato. Wzory są bowiem tak wyraziste, że łatwo przesadzić. Często spotkać można komplety meblowe, które ozdobione są właśnie zwierzęcymi motywami. Poduszki czy narzuta na łóżko w zebrę, ramka na zdjęcia w cętki gepardzie, futrzany dywan czy lampa w tygrysi wzór – to elementy, które z pewnością przykują nasz wzrok.

Jeśli mamy małe mieszkanie zrezygnujmy z kładzenia wykładziny dywanowej w zwierzęce wzory na całej podłodze, ponieważ wzór o intensywnych kolorach, który na dodatek będzie dominował we wnętrzu optycznie zmniejszy i obniży pomieszczenie. Na większej powierzchni śmiało możemy położyć taką wykładzinę. W salonie świetnie sprawdzą się tapety z motywem zwierzęcym. Podkreślą one jego charakter i sprawią, że do wnętrza wprowadzimy odrobinę „ciepła”. Jednak dekoracja taka powinna znajdować się na jednej ze ścian, może być tłem do kompletu wypoczynkowego.

Kuchnia to kolejne miejsce, do którego idealnie pasują odważne aranżacje. Jeśli zdecydujemy się na prostą formę zabudowy mebli i w kuchni nie zagości zbyt wiele różnorodnych kolorów to mocny dekoracyjny akcent w postaci pokrowców na krzesła w „panterkę” będzie doskonałym uzupełnieniem całości, a jednocześnie nie przytłoczy wnętrza. Do łazienki także możemy wprowadzić nieco afrykańskiego klimatu np. dzięki zastosowaniu płytek w cętki na ścianie czy podłodze.

Nawet jeśli wnętrza są minimalistyczne to zwierzęce wzory mogą je całkowicie odmienić, posiadają bowiem ciepłe barwy ziemi takie jak brązy, zielenie, beże, żółcie, które sprawiają, że w pomieszczeniu robi się przytulniej. Dodatkowo jeśli znajdzie się w nim egzotyczne drewno i kilka świec, które ogrzeją nas od razu poczujemy się jak na dzikim kontynencie. Doskonałym pomysłem będzie wprowadzenie w całym domu akcentów zwierzęcych, oczywiście z umiarem np. w sypialni lampy, których klosze będą w tygrysie pasy, w salonie „tygrysia” będzie jedna ściana, w kuchni pokrowce na krzesła, w przedpokoju dywanik, a w łazience choćby kąpielowe ręczniki w taki właśnie wzór. Wtedy wystrój całego domu będzie spójny i sprawi wrażenie przemyślanego.

Jeśli ktoś uwielbia czarno – białe wnętrza idealne okaże się zastosowanie wzoru zebry. Wystarczy położyć dywan w „zebrę”, postawić lampę, której podstawa będzie w pasy, a całe pomieszczenie nabiera oryginalności i co najważniejsze nie jest przepełnione dodatkami. Poza tym warto pamiętać o tym, że motyw pasów nadaje się i do małych i do większych pomieszczeń i wprowadza w nie nowoczesność. Biel i czerń to uniwersalny i nie wychodzący z mody duet.

Często chcemy coś zmienić w wystroju domu i nic w tym dziwnego w końcu spędzamy w nim mnóstwo czasu i chcemy dobrze się w nim czuć,  zastanawiamy się czy przemalować ściany na inny kolor, czy może dokupić jakieś kolorowe dodatki. Z jednej strony chcemy zmiany, a z drugiej boimy się od razu chwytać za pędzel i malować, wydaje nam się, że może za jakiś czas będziemy żałowali zmian. Nie trzeba wiele, by nasze wnętrza nabrały całkiem nowego stylu. Pościel, rama lustra, sofa, zasłona czy dywan w zwierzęcy wzór i od razu mamy wrażenie, że zmieniło się wszystko mimo, że dodaliśmy tylko kilka elementów. Intensywne akcenty ożywiają nasze wnętrza, a my sami czujemy, że nasz dom jest wyjątkowy i inny od pozostałych. Jeśli jednak pojedyncze zmiany to dla nas za mało zdecydujmy się na płytki podłogowe lub tapetę w panterkę. Jak szaleć to szaleć! Czasem warto być nieco drapieżnym i odważnym, czas pożegnać nudę i szare ściany.

piątek, 23 listopada 2012

Coraz częściej w naszych domach pojawiają się przezroczyste meble, wykonane ze sztucznych tworzyw, przeważnie z technopolimeru, nylonu, czy poliwęglanu. Trzeba przyznać, że są niebanalne. Ze względu na to, że są transparentne nazywa się je „duchami”, Czy straszą nas swym wyglądem - jak duchy, czy raczej zachwycają i w przeciwieństwie do duchów są dla nas „przyjazne”?

Oczywiście wszystko jest kwestią osobistego gustu i upodobań, jednak bez wątpienia takie właśnie „niewidzialne” meble mają swój urok i zalety. Poza tym, że są lekkie - co nie jest bez znaczenia dla osób, które często się przeprowadzają, przybierają one bardzo nowoczesne formy. Choć wydaje się, że taki rodzaj mebli to nowy „wynalazek”, tak naprawdę pierwszy mebel – wiszący fotel, który przypominał mydlaną bańkę został stworzony w 1968 roku przez fińskiego projektanta. Meble transparentne są idealnym dodatkiem do naszych wnętrz, ponieważ wkomponują się w każdą aranżację i styl niezależnie od tego czy mieszkamy w starym domu czy w nowoczesnym mieszkaniu. Jest to niewątpliwie ich wielki atut. Jednak przede wszystkim najważniejsze jest to, że ponieważ są prawie niezauważalne, nie „obciążają” pomieszczenia swoim wyglądem – czyli krótko mówiąc - nie mamy wrażenia, że są najważniejszym i dominującym elementem wystroju. Idealnie nadają się także do małych wnętrz, ponieważ dzięki swej przezroczystości optycznie powiększają przestrzeń.

Wśród transparentnych mebli znajdziemy stoły, fotele, krzesła, stoliki do kawy, a nawet biurka, czy szafy. Warto wiedzieć o tym, że jeśli jesteśmy posiadaczami takich mebli - idealnym rozwiązaniem będzie ożywienie przestrzeni tak, by nie wydawała się zbyt nudna i bez wyrazu. Efekt taki uzyskamy przy pomocy kolorowych dodatków, np. poduszek na krzesłach, jaskrawych małych dywaników, czy serwetek na stół w soczystych barwach. Ponad to sztuczne tworzywa rewelacyjnie łączą się z materiałami takimi jak metal lub drewno, przykładem jest stół, którego blat wykonany jest z orzechowego drewna, a nogi są przezroczyste, co wygląda jakby mebel wręcz unosił się nad podłogą.

Możemy także spotkać meble, które są wykonane z materiału przezroczystego, ale  barwionego, wtedy nie potrzeba już nawet innych, kolorowych elementów w wystroju, ponieważ meble same w sobie są ozdobą, np. do pomarańczowych krzeseł i stołu w takim samym odcieniu idealnie pasują beżowe, jasno – szare, czy białe odcienie płytek podłogowych lub tapety. Takie rozwiązanie idealne jest dla osób, które nie za bardzo lubią eksperymentować z kolorami na ścianie czy podłodze, a ich pasją z pewnością nie jest dekoracja wnętrz i zastanawianie się nad tym, jakie trzeba kupić dodatki i na jaki odcień pomalować ściany. 

Mimo designerskiego wyglądu, meble są bardzo wygodne i praktyczne. Wiele krzeseł ma specjalnie wyprofilowane oparcie, które sprawia, że plecy układają się w dobrej pozycji. Producentom zależy na tym, by klienci byli zadowoleni z zakupu i by ich produkty miały jak najwyższą jakość, dlatego też większość z nich wykonana jest z odpornych na zarysowania materiałów. Kolekcje mebli przyciągają nas więc zarówno funkcjonalnością, bogatą kolorystyką, jak również swym solidnym wykonaniem. Poza tym takie meble łatwo utrzymać w czystości - co także ma duże znaczenie.

Często przed zakupem takich mebli hamuje nas obawa, że plastik od zawsze kojarzy się z czymś gorszym, tandetnym. Dla wielu ludzi „szlachetny” materiał to szkło, drewno czy metal. Jednak okazuje się, że i tworzywa sztuczne znajdują zastosowanie w aranżacji naszych wnętrz. Uwierzmy, że plastik także może okazać się elegancki, piękny i że z niego także można stworzyć wspaniałe meble. Przełammy stereotyp, że szlachetne meble, to wyłącznie lite drewno lub inne – kosztowne materiały. Spróbujmy czegoś nowego… i skuśmy się na „duchy”. Może przekonają Was te wizualizacje:

środa, 21 listopada 2012

Wiadomo, że łazienka to miejsce wyjątkowe, w którym spędzamy sporą ilość czasu. Skoro dbamy o to, by nasza kuchnia czy salon były ładnie urządzone i ozdobione to samo powinniśmy uczynić z łazienką. Pomogą w tym diody LED, które zapewnią fantastyczną dekorację i nadają wnętrzu odpowiedni klimat. Odpowiednio zamontowane sprawią, że wnętrze będzie prezentowało się wyjątkowo atrakcyjnie.

Diody LED w zestawach można instalować w miejscach gdzie zabronione jest instalowanie źródeł światła, które wymagają zasilania napięciem 230 V. Konieczne jest jedynie zastosowanie obudowy, która uchroni przed zalaniem wodą. W strefach, w których istnieje większe zagrożenie porażeniem elektrycznym można zamontować same diody LED, gdyż działają one przy niskim napięciu 12 V stałego prądu.

Diody możemy montować przy półkach, szafkach czy obrzeżach podwieszanego sufitu, a nawet w fugach glazury, efekt jest bardzo ciekawy i oryginalny, a ściana wygląda wręcz jak gwieździste niebo. Na takie rozwiązanie musimy zdecydować się już na etapie układania płytek. Ponadto wymagają one zastosowania zasilacza, który powinien być umieszczony poza strefą, w której istnieje większe prawdopodobieństwo porażenia prądem – nie bliżej niż 60 cm. od brodzika lub wanny.

Oświetlić możemy także kabinę prysznicową, wtedy kąpiel na pewno będzie jeszcze milsza...


Tutaj świetlne punkciki na podłodze, które uwydatniają przestrzeń...



Właściwie diody możemy zastosować w dowolnym miejscu, jednak nie jest zalecane instalowanie ich nad lustrem lub obok niego. Chcemy, by w pomieszczeniu było jaśniej jednak dają one dość jaskrawe światło i mogą powodować nieprzyjemne uczucie rażenia w oczy. Przy lustrze lepiej zamontować oprawy z kloszem, który rozpraszać będzie światło, a jeśli chcemy się zdecydować na LEDy, możemy zamontować je pod lustrem.

Subtelne, świetlne akcenty pomogą nam zbudować przyjemną atmosferę w łazience, a ich sprytne rozmieszczenie dodatkowo powiększy optycznie wnętrze i rozjaśni je. Kilka małych światełek i od razu zmienia się wystrój!

piątek, 16 listopada 2012

Nie ma domu ani mieszkania bez okien, bez wątpienia są one jednym z najważniejszych elementów naszych domów. Mogą być także doskonałą ozdobą i nadawać wnętrzu charakter. Na rynku jest dostępnych wiele ich modeli, możemy się także spotkać z wieloma udogodnieniami, które potrafią rozwiązać problemy, z jakimi borykamy się przy standardowych oknach. Warto wiedzieć, na co zwrócić szczególną uwagę decydując się na ich zakup.

Czasem skupiamy się tylko na walorach estetycznych okien, zapominamy o tym, że powinny być one przede wszystkim praktyczne. Któż z nas nie marzy o odrobinie ciszy po powrocie z pracy ? Jeśli mieszkamy w miejscu, w którym jest dość głośno np. w centrum tym wiele dalibyśmy za zwykły spokój. Okazuje się, że przy zastosowaniu odpowiednich „cichych” okien jest to dla nas osiągalne. Jeżeli zależy nam, by w domu można było odpocząć, zrelaksować się i usłyszeć własne myśli pomyślmy o zakupie okien, które wytłumiają dźwięki z zewnątrz. Szyby dźwiękoszczelne oraz nawiewniki z tłumieniem akustycznym pozwolą nam uwolnić się od hałasu. Dobrym pomysłem są również proste w montażu amortyzatory, które pozwalają na ciche zamykanie okien z uchylonej pozycji, w ten sposób unikamy trzaskania nimi.

Doskonałym rozwiązaniem dla tych, którzy żyją zgodnie z „eko trendem” jest zakup okien, które nazywa się „pasywnymi”, a właściwie to również można je nazwać „eko”. Dzięki nim nie tracimy ciepłego powietrza, więc koszty ogrzewania są mniejsze. Do utrzymania wyższej temperatury wykorzystuje się słoneczną energię, która zatrzymywana jest wewnątrz murów. Okna skonstruowane są tak, by w chłodniejszych porach roku pochłaniały ciepło z promieni słonecznych, a w lecie je odbijało.

Coraz częściej stosuje się okna bez ram. Dzięki temu do wnętrza domu czy mieszkania wpada więcej światła, a okno wykonane jest w nowoczesnym stylu i pięknie się prezentuje. Zamiast ramy używa się cienkich listew, które umożliwiają przytwierdzenie okna do otworu. Wadą w tym wypadku jest jednoskrzydłowość, a otwieranie zimą okna powoduje, że pomieszczenie szybko się wyziębia. Jednak spore oświetlenie i niezwykła dekoracja to niezaprzeczalnie zalety tego typu okien. Jeśli natomiast nie chcemy mieć w domu prostokątnego czy kwadratowego okna możemy pozwolić sobie na innych jego kształt oczywiście o ile jest to możliwe, mieszkamy bowiem w różnych miejscach w blokach, kamienicach i nie zawsze możemy zdecydować się na tak oryginalne rozwiązanie jakim są okna trójkątne czy okrągłe. Na pewno nie można odmówić im oryginalności.

Warto pomyśleć także o tym, by zabezpieczyć okna. Jest to potrzebne szczególnie w domach, w których są małe dzieci, które mogą wejść na parapet, chwycić za klamkę, otworzyć okno, wychylić się prze nie i wypaść. Dlatego też wiele firm ma w swej ofercie zabezpieczenia w postaci blokad. Założone mogą być na dole lub na górze - drugi wariant jest bezpieczniejszy, ponieważ te na dole dziecko mogłoby choćby przez przypadek otworzyć. Do zabezpieczenia znajdującego się na górze pociecha nie sięgnie. Poza blokadami dostępne są także siatki, które zakłada się za oknem. Taki typ zabezpieczeń stosują przede wszystkim właściciele czworonogów, by uchronić je przed wypadnięciem z okna, kiedy te zainteresowane są tym co dzieje się na zewnątrz. 

To co wiąże się z oknami to także ich mycie. Wielu z nas raczej nie lubi tego zajęcia. Z pomocą spieszą okna, których szyby same się czyszczą. Brzmi zbyt pięknie, by było prawdziwe? Otóż nie! Istnieją na rynku okna, których szyby wykonane są ze szkła samoczyszczącego, którego powierzchnia jest pokryta mineralną, niewidoczną substancją o właściwościach hydrofilnych i fotokatalitycznych. Powłoka jest bardzo wytrzymała, a podwójne działanie promieni UV i wody powoduje usuwanie brudu na zewnętrznej powierzchni szyby. Promienie UV rozkładają brud i sprawiają, że powierzchnia przyciąga wodę, która z kolei spływa i zabiera zanieczyszczenia. Krótko mówiąc szyba myje się właściwie sama. Bez wątpienia takie okna spodobają się zarówno tym, którzy nienawidzą mycia okien jak i tym, którzy narzekają na brak czasu, a jeśli już znajdą chwilę wolą spędzić ją w inny sposób niż ze szmatką i płynem w ręku. 

Wybierając okna pamiętajmy, że jest to inwestycja na długie lata i zastanówmy się dokładnie, jakich potrzebujemy. Dodatkowe udogodnienia może kosztują, ale przecież dla bezpieczeństwa, ciszy, spokoju, czy możliwości zyskania odrobiny wolnego czasu chyba warto?

Tagi: okna
16:49, dorgroup
Link Komentarze (1) »
środa, 14 listopada 2012

Prezentujemy coś, co powinno się spodobać wszystkim rodzicom maluchów, wielbiących malowanie po ścianach, ale nie tylko – bo to rozwiązanie ucieszy również tych, którzy chcieliby móc w ciekawy sposób tworzyć w mieszkaniu wygodne notatki w miejscu, które sami sobie wybiorą (wiertarka będzie zbędna!).

Na rynku dostępna jest lateksowa, akrylowa farba o półmatowym wykończeniu, którą maluje się na ścianach tablice. Można na nich rysować i pisać przy pomocy kredy tak jak w przypadku zwykłej tablicy, którą znamy wszyscy. Farba jest bezpieczna w użyciu, nie kapie podczas malowania, dobrze kryje i szybko schnie. Powierzchnia, która dzięki niej powstaje jest odporna na wielokrotne zmywanie wodą i na oddziaływanie kredy, co ważne - farba nie traci koloru.

Na pewno można powiedzieć, że jest ulubioną farbą dzieci, które mogą wreszcie w domowym zaciszu realizować swoje artystyczne wizje na ścianie bez ryzyka, że któryś z rodziców nakrzyczy lub się zezłości. Wystarczy wilgotna gąbka lub szmatka, by zmyć rysunek i rozpocząć pracę nad nowym. Co ciekawe, farba tablicowa może znaleźć swoje miejsce nie tylko na ścianie, ale także na stolikach, czy frontach mebli. Dla młodszych dzieci blat stołu pomalowany taką farbą zamieni się w profesjonalne miejsce pracy malarza. Natomiast dla nastolatków ścienna tablica może pełnić funkcję organizera. Mogą zapisać na ścianie plan lekcji czy datę urodzin przyjaciela, by pamiętać o życzeniach.

Poza pokojem dzieci idealnym wręcz miejscem na wykorzystanie farby tablicowej jest kuchnia. Można np. pomalować nią jedną ze ścian, będzie ona pełniła rolę informacyjnej tablicy, która posłuży do zapisywania ważnych spraw, przepisów kulinarnych lub tworzenia domowego menu, które co dzień będziemy zmieniali i tym samym domownicy będą wiedzieli, co dobrego zjedzą w danym dniu. Farbę możemy także wykorzystać malując doniczki, w których rosną świeże zioła i podpisać je kredą. Ponadto farba pozwoli nam na zrobienie estetycznych etykiet na wekach i słoikach dzięki czemu nasza spiżarnia będzie uporządkowana. Plusem jest to, że wystarczy zmazać kredę i zrobić inny napis.

Farba tablicowa zagościć może także w naszym salonie lub gabinecie, w którym pracujemy. Możemy np. pomalować fragment ściany i oprawić go w szeroką, ozdobną ramę, podobną do ram starych obrazów, będzie to interesujący dekoracyjny element o praktycznych właściwościach. Kolejnym pomysłem jest stworzenie na ścianie wzorów, które możemy zdobić i przerabiać przy pomocy kolorowej kredy -w ten sposób zmieniamy oblicze wnętrza. Jeśli pomalujemy wzory na ścianie zwykłą farbą to nie tak łatwo zmienimy je w dowolnym momencie, farba tablicowa daje nam takie możliwości. Jeśli posiadamy w domu swój gabinet taka „tablicowa” ściana będzie genialnym miejscem do zapisywania pojawiających się pomysłów, ważnych dat, terminów spotkań, czy numerów telefonów, które często w pośpiechu zapisujemy gdzieś na kartce, a później okazuje się, że ona gdzieś się zapodziała. Farbą tablicową możemy również pomalować fragment ściany i stworzyć coś w postaci kalendarza.

Wersją dla odważnych będzie pokrycie farbą tablicową i ścian i mebli. Pomysł wydaje się być szalony, ale czy nie oryginalny? Możemy się troszkę pobawić i np. na frontach szafek kuchennych pomalowanych właśnie taką farbą zrobić podpisy „garnki”, „talerze” – będzie to taka mała pomoc szczególnie przydatna dla osób, które rzadko przebywają w kuchni i jeszcze rzadziej gotują.

Dzięki użyciu farby tablicowej możemy bez problemu zmieniać wystrój wnętrza, dzięki temu, że w każdej chwili wystarczy coś dorysować, dopisać czy zmazać tworzymy coś nowego i nietuzinkowego. Kilka wzorów, może jakiś motyw kwiatowy lub całkowita abstrakcja i uzyskujemy prawdziwe dzieło sztuki wykonane własnoręcznie. Nie tylko nasze dzieci, ale i my dowolnie możemy „mazać” po ścianach i spełniać swoje dziecięce pragnienia malowania po ścianach i meblach, możemy poczuć się znów jak dzieci i co najważniejsze zafundować sobie doskonałą zabawę z naszymi pociechami. Czasem zastanawiamy się co można zmienić w danym pomieszczeniu, co zrobić by nie było takie nudne. Tablicowa farba idealna jest dla tych, którzy nie znoszą mieszkać w takich wnętrzach jak mają wszyscy, którzy swoje cztery ściany chcą ozdobić w sposób wyjątkowy.

piątek, 09 listopada 2012

Przeprowadzka – to słowo, które często budzi pewnego rodzaju strach. Kojarzy nam się z koniecznością pakowania całego swojego dobytku: ubrań, butów, książek, talerzy, szklanek, sterty teczek z ważnymi papierami, jednak większy kłopot stanowią meble, łóżka, stoły czy ławy. O ile do zapakowania mniejszych rzeczy wystarczą kartony, niestety nie włożymy do nich np. szafy czy kanapy. Jeśli nie jesteśmy posiadaczami własnego domu, a jedynie go wynajmujemy musimy liczyć się z tym, że będziemy musieli go kiedyś opuścić z różnych przyczyn, czy z własnej woli czy po prostu nie zostanie nam przedłużona umowa najmu. Bywa też, że tryb życia jaki prowadzimy związany jest z przeprowadzkami, może np. wymagać tego od nas praca lub jesteśmy studentami. Bywają też osoby, które po prostu lubią czasem zmienić miejsce zamieszkania, spróbować żyć gdzieś indziej, poznać nowe miejsca i ludzi. We wszystkich tych przypadkach najważniejsze jest to byśmy potrafili wybrać takie meble, które nie będą kłopotem podczas przeprowadzki. Czy to możliwe? Owszem, wystarczy wiedzieć na co zwrócić uwagę kupując je, trudno przecież byłoby zrezygnować z posiadania mebli, co prawda można wszystkie rzeczy trzymać w kartonach jednak to kiepskie rozwiązanie.

Dobrym rozwiązaniem jest kupienie mebli wykonanych z drzewa sosnowego. Są one nie tylko popularne, ale także co ważne przystępne cenowo. Posłużą nam długie lata, gdyż są solidnie zrobione. Bardzo istotne jest to, iż sosna nie waży zbyt dużo więc nie będzie wielkim kłopotem zapakować je do transportu. Ich wybór jest spory więc z pewnością znajdziemy cos odpowiedniego dla swojego wnętrza. Świetnie sprawdzają się sosnowe szafy, ich jasne drewno pasuje właściwie do każdego pomieszczenia i nie zdominuje całego wystroju. Jeśli wybierzemy taką szafę, w której na jednej części znajduje się drążek na wieszaki, a na drugiej części są półki pomieścimy w niej sporo ubrań.

Idealnym pomysłem jest także zakup mebli wykonanych z pianki poliuretanowej – do wyboru są sofy, kanapy, pufy, fotele zarówno dla dorosłych jak i dzieci. Największą zaletą tego rodzaju mebli jest to, że są one lekkie, tym samym z nimi żadna przeprowadzka nie będzie straszna. Piankowa budowa nie zawiera żadnych metalowych ani drewnianych elementów, jest więc bezpieczna dla dzieci. Trzeba przyznać, że są one oryginalne i bardzo praktyczne. Poza tym niby cechuje je prostota, a z drugiej strony są nowatorskie.  Do wyboru mamy wiele różnych obić, możemy także zdejmować pokrowce i je wyczyścić lub po prostu wyrzucić i kupić pokrowce w innym kolorze, tym samym możemy w szybki i łatwy sposób zmienić wygląd naszego mieszkania. Takie meble warto kupić nawet jeśli nie przewidujemy przeprowadzki, są nie tylko wygodne i funkcjonalne, ale także pięknie się prezentują.

Warte polecenia są również meble wiklinowe. Oczywiście przede wszystkim dlatego, że są bardzo lekkie, ale nie można im odmówić uroku. Poza tym będą idealne dla tych, którym trend „eko” nie jest obcy. Dodatkowo wyroby z wikliny można pomalować bezbarwnym lakierem lub farbami do drewna jeśli chcemy, by były kolorowe. Wiklinowe fotele, ławy, kanapy, kwietniki czy kosze w których można przechowywać różne rzeczy wprowadzają do wnętrza odrobinę ciepła.

Większość ludzi posiada obecnie komputer w domu. Często służy on nie tylko do rozrywki, ale przede wszystkim do pracy, dlatego ważne jest, by znaleźć dla niego odpowiednie miejsce. O ile laptop nie stanowi kłopotu, to już komputer stacjonarny jednak wymaga wydzielenia dla niego pewnej przestrzeni. Biurko nie jest jakimś poważnym wydatkiem, ale często brakuje nam miejsca na nie, kiedy w pokoju są meble, łóżko i ława trudno zmieścić tam jeszcze dodatkowy mebel. Warto zatem zdecydować się na zakup składanego biurka, które nie tylko nie zajmuje miejsca, ale przede wszystkim w trakcie przeprowadzki łatwo można będzie spakować. Do wyboru są proste, niewielkie biurka o wymiarach ok. 100 cm na 45 cm, a także modele wyposażone w szuflady, które mogą się przydać na niezbędne dokumenty czy przybory do pisania.

Jak się okazuje, przeprowadzka nie musi budzić w nas obaw. Wystarczy po prostu podczas zakupu mebli kierować się tym, by były przede wszystkim lekkie lub by można je złożyć. Pamiętajmy, że nie tylko ich wygląd się liczy, najważniejsze jest by były praktyczne. Nie kupujmy wielkiego, ciężkiego łóżka tylko dlatego, że bardzo nam się podoba i jest niezwykłym antykiem. Wszystkim tym, którzy planują zmianę miejsca zamieszkania życzymy więc powodzenia!

17:47, dorgroup
Link Dodaj komentarz »
środa, 07 listopada 2012

Nieuchronnie zbliża się zima. Dla dzieci to całkiem przyjemna pora roku, kojarząca się ze świętami, prezentami, śniegiem, jazdą na sankach i lepieniem bałwana, jednak dla nas – dorosłych, to przede wszystkim czas, w którym panuje ponura atmosfera, dni stają się krótkie, świat pozbawiony jest kolorów i przede wszystkim brakuje nam światła – a jak wiadomo wpływa to nieskorzystanie na nasze samopoczucie. Cóż, nie sprawimy, że zima zniknie z kalendarza, ale możemy zrobić coś znacznie prostszego, coś, co z pewnością pomoże nam zwalczyć chandrę i brak chęci do pracy – możemy postarać się wprowadzić do naszych czterech ścian więcej blasku przy pomocy odpowiedniego oświetlenia.

Warto pamiętać o tym, że kolorami szybko poprawiającymi nasz nastrój i pobudzającymi do działania są odcienie pomarańczowego, czerwieni i żółci. Dlatego dobrze jest „otoczyć” się nimi w biurze, salonie czy kuchni. Natomiast kolory fioletowy, zielony czy niebieski podziałają na nas uspokajająco i kojąco – dobrze więc jeśli znajdą się w naszej sypialni czy łazience.  Nie oznacza to, że musimy specjalnie na okres jesienno – zimowy robić co roku remont domu i przemalowywać ściany, czy kupować jakieś dodatki – choć jeśli akurat jesteśmy na etapie wyboru nowej narzuty, czy poduch – warto wybrać odcienie, które dodadzą nam energii. Mamy dla Was jednak o wiele łatwiejsze rozwiązanie.

Aby dodać w domu pozytywnego światła, możemy po prostu dokupić kilka mniejszych lampek czy wkręcić mocniejsze żarówki, jednak ciekawych pomysłów na to, by we wnętrzu było jaśniej jest bardzo dużo. Jednym z nich jest zastosowanie tzw. „węży” LED, przypominających po prostu oświetlone przewody. Dzięki temu, że są one elastyczne możemy umieszczać je w dowolnym miejscu i tym samym decydować, na które elementy wystroju zwracają uwagę. Ich zastosowanie jest ogromne, bez problemu podkreślimy nimi wnęki, obniżone sufity, czy krawędzie mebli lub po prostu stworzymy ciekawe wzory świetlne na ścianach. Taki „wąż” jest energooszczędny i świeci bardzo długo ponieważ w jego wnętrzu są diody LED. Efekt naprawdę zrobi wrażenie, a my zapomnimy o tym, że na dworze jest szaro i ponuro.

Równie atrakcyjnie prezentują się lampy witrażowe, które wykonane są z grubego, kolorowego szkła. Stanowią wspaniałą dekorację i wprowadzają magiczny klimat do wnętrza. Mozaikowa technika połączenia ze sobą kawałków szkła sprawia, że uzyskujemy cudowne refleksy świetlne, a użycie żarówki pozwoli na stworzenie witrażu nie tylko w oknie. Niektóre firmy produkujące takie lampy w swej ofercie posiadają modele ręcznie wykonane - wtedy mamy pewność, że nastrój w naszym domu jest naprawdę niepowtarzalny i jedyny. Prostym sposobem na ożywienie wnętrza są świeczki. Dają one światło, które na dodatek jest ciepłe, co w zimowy wieczór nie jest bez znaczenia, ich wybór jest ogromny, są różne kolory i zapachy, możemy zdecydować się np. na dwie czy trzy większe lub kilka mniejszych, które ustawimy w różnych miejscach - np. na meblach, na stole. Świeczki potrafią wprowadzić niezwykły klimat, dzięki nim czujemy domowe ciepło i od razu robi się przytulniej.

Oświetlenie ma ogromną moc, sprawia, że te same pomieszczenia możemy widzieć w inny sposób i tym samym inaczej się w nim czuć. Dobrze jest wybrać takie oświetlenie, które nie będzie skupiało światła w jednym miejscu, a rozproszy je po całym wnętrzu – pomoże to nam się odprężyć. Warto podkreślić oświetleniem punktowym niektóre elementy np. stół, czy jakąś dekorację. Odpowiedni wybór abażuru czy klosza sprawi, że będziemy mogli bawić się fakturą i kolorem światła, które odbijać się będzie w pokoju.

Często nawet nie zdajemy sobie sprawy ile możemy zyskać dzięki oświetleniu. Zima to pora roku, która delikatnie mówiąc nie rozpieszcza nas, a raczej funduje nam brak energii, senność, zły nastrój i wprowadza do naszego domu ponury klimat. Możemy jednak wygrać z nią i dzięki grze świateł poczuć się lepiej i przetrwać ten melancholijny czas. Światło, światło i jeszcze raz światło - to ono jest receptą na jesienne i zimowe dni, w których tak brakuje nam słońca.

16:02, dorgroup
Link Komentarze (2) »
piątek, 02 listopada 2012

Malowanie ścian to niekoniecznie zadanie przeznaczone dla fachowców. Nie jest aż tak trudne, jak mogłoby się wydawać, a przy zastosowaniu kilku zasad, możemy mieć pewność, że nie zakończy się ono dla nas katastrofą. Jak wiadomo pomalowane ściany dodają wnętrzu świeżości, a dzięki odpowiednio dobranym kolorom nabiera ono ciekawego stylu i klimatu. Zanim zostaniemy „malarzami” przyda nam się więc pewna wiedza, by nasza praca przebiegała sprawnie, szybko i profesjonalnie, a efekt był olśniewający.

Przede wszystkim, by uniknąć niespodzianek i przerywania malowania koniecznie powinniśmy przygotować sobie niezbędne narzędzia i akcesoria, bo oczywiście farba to nie wszystko, choć jest ona kluczowa.

Zaopatrzmy się w:

  • narzędzia do naprawiania i wygładzania powierzchni czyli: papier ścierny, uchwyt do papieru, szpachelka, naczynie do gipsu, które musi być elastyczne – idealnie nadaje się połowa piłki, siateczka do zbrojenia gipsu, wiertarka z mieszadłem – do rozrobienia masy gipsowej oraz mieszania farby
  • środki do naprawiania i wygładzania powierzchni: zaprawa gipsowa, emulsja do gruntowania podłoża, gładź gipsowa
  • grunt malarski, czyli materiał pod farbę, który zwiększa przyczepność farby i trwałość powierzchni
  • folię i taśmę malarską, które posłużą do zabezpieczenia tych powierzchni, które nie będą malowane
  • pędzle, przyda się ich kilka rodzajów, szerokie do pomalowania dużych powierzchni, wąskie do pomalowania miejsc przy oknach czy drzwiach, „krzywiki” – z wygiętą rączką, do pomalowania trudno dostępnych miejsc oraz wałki – szerokie i wąskie do malowania narożników
  • teleskop, który wydłuży zasięg ręki do ok. 3,5 m, posłuży do pomalowania sufitu
  • wiaderko z kratką potrzebne do odsączania nadmiaru farby i plastikowa tacka – do małej ilości farby


Jeśli chodzi o farby, to o ile kwestia kolorów to indywidualny wybór, o tyle wybranie jej pod kątem rodzaju pomieszczenia lepiej zlecić sprzedawcy, który zna się na tym. Inne farby nadają się do salonu, inne do kuchni, inne do łazienki, gdzie jest wilgotno, a jeszcze inne do pokoju dzieci czy alergików.

Malowanie najlepiej zaplanować wtedy, gdy temperatura na zewnątrz jest dość wysoka, przynajmniej ok. 18 – 20 stopni, ponieważ mieszkanie trzeba często wietrzyć w trakcie pracy. Ściany malujmy przy tym samym świetle – unikniemy wtedy powstania kilku różnych odcieni. Niezbędne jest przygotowanie wnętrza do malowania, by nie okazało się, że zamiast dodać pomieszczeniu uroku, powstały nieestetyczne ślady. Przede wszystkim samoprzylepną taśmą okleić należy miejsca, których nie chcemy pomalować, np. ramy okien, a na podłogę położyć grubą folię malarską, uważając, aby podczas chodzenia nie porobiły się w niej dziury. Dodatkowo w celu zabezpieczenia listew przypodłogowych również do nich należy przykleić folię.

Teraz czas na przygotowanie ścian. Jeśli okaże się, że ich powierzchnia kruszy się lub ma dużą chłonność musimy je zagruntować preparatem, który znacznie poprawi jej stan. Natomiast kiedy podłoże jest poplamione, trzeba je zeszlifować papierem ściernym i wywabić plamy preparatem emulgującym. W przypadku kiedy farba się złuszcza musimy ją usunąć - najpierw namoczyć i później zdzierać, a gdy tylko miejscowo się odspoiła, ubytek uzupełniamy masą szpachlową i szlifujmy papierem ściernym. Jeżeli powierzchnia ściany jest pocięta przez rysy, pęknięcia - należy wypełnić elastyczną zaprawą lub masą uszczelniającą. Niezależnie od rodzaju uszkodzeń – na końcowym etapie, powierzchnia musi być gładka i równa – w przeciwnym razie nierówności będą mocno wyeksponowane przez farbę po malowaniu. Przed nałożeniem farby malujemy ścianę gruntem malarskim, który sprawi, że farba będzie się lepiej trzymała (pomoże także usunąć drobiny pyłu).

Przygotowaliśmy już wszystkie akcesoria i pomieszczenie, pozostaje przygotować siebie samych, czyli założyć maseczkę, która ochroni nasze drogi oddechowe przez oparami farby, ubrać taką odzież, której nie będzie nam szkoda, ponieważ wiadomo, że się pobrudzi, głowę także lepiej zabezpieczyć czapką, choćby zrobioną z gazety. Przystępujemy do malowania - najpierw musimy wymieszać farbę, najłatwiej zrobić to w dużym opakowaniu przy pomocy wiertarki z końcówką do mieszania, kiedy mamy małą puszkę wystarczy po prostu wstrząsnąć. Nie raz po otwarciu opakowania z farbą na powierzchni jest jakby kożuch, nie wyrzucajmy jej myśląc, że się popsuła, po prostu usuńmy go. Prace rozpoczynamy od pomalowania sufitu. Najpierw malujemy narożniki przy oknie przy użyciu małego pędzla i oddalając się od źródła światła większym wałkiem malujemy szerokie pasy. Jeżeli nie mamy wysokiej drabiny lub wolimy stać na podłodze skorzystajmy z teleskopu, który należy nałożyć na uchwyt wałka.

Przeważnie kolor sufitu przeciągnie się na ścianę i powstanie jakby „opaska” wokół pomieszczenia. Kiedy wyschnie farba przyklejmy taśmę samoprzylepną równolegle do krawędzi sufitu, wyznaczy ona granicę między kolorem ścian i sufitu. Farbę na ścianie nanośmy najpierw we wszystkie jej narożniki, pomocny okaże się tutaj jak również do pomalowania ściany w okolicy okien i gniazdek okrągły wałek. Podobnie jak sufit tak i ścianę malujmy zaczynając od okna w głąb pokoju. Dzięki dużym pędzlom i wałkom praca pójdzie sprawniej i mniejsze będzie prawdopodobieństwo, że pojawią się smugi. Po pomalowaniu całego pomieszczenia taśmę malarską odklejamy, gdy farba lekko przeschnie, pamiętajmy, by nie robić tego kiedy całkowicie wyschnie ponieważ powstaną odpryski.

Na koniec pozostaje posprzątać i cieszyć się widokiem „odnowionego” wnętrza, oczywiście możemy być dumni z siebie i z tego, że udowodniliśmy, iż nie musimy korzystać z profesjonalnej ekipy i przy okazji, dzięki temu zaoszczędziliśmy sporą sumę pieniędzy.

Zakładki:
Napisz do nas
Nasza Strona
Tagi