piątek, 30 grudnia 2011

foto: coupons4utah.com

Czas leci bardzo szybko, ani się obejrzeliśmy, a już ostatni piątek roku... Kolejne 12 miesięcy za nami, miesięcy, w czasie których wiele się zmieniło i wiele wydarzyło. 2011 rok obfitował w sukcesy, wiele pracy i wytężone wysiłki w tym, aby zakończyć rozpoczęte przedsięwzięcia. W rozrachunku sumienia znaleźliśmy wprawdzie niedociągnięcia, pewne rzeczy można było zrobić inaczej - ale tak to już jest. Najważniejsze, że wyciągnęliśmy wnioski i (mamy nadzieję :-)) stajemy się wciąż mądrzejsi.

Życzymy Wam szampańskiej zabawy, radości, energii i uśmiechu, życzymy czasu spędzonego z tymi, którzy są dla Was bliscy i najważniejsi, a na cały nadchodzący rok, składamy życzenia pozytywów, zwiększenia ilości sukcesów, zmniejszenia porażek, mądrości, wytrwałości w dążeniu do celów i wciąż rosnącej liczby powodów do uśmiechu!

12:33, dorgroup
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 grudnia 2011

Zakończenie roku dla Dor Group jest bardzo pomyślne. Cieszymy się sukcesami - małymi i dużymi i mamy nadzieję na jeszcze więcej w roku kolejnym.

Tygodnik "Gazeta Finansowa" oraz miesięczniki "Gentleman" i "Home&Market" przygotowały zestawienie "Deweloper roku 2011". Wśród wyróżnionych firm znaleźli się deweloperzy i firmy, funkcjonujące w branży nieruchomości w całej Polsce.

Oceniający przyglądali się wiarygodności, pozycji na rynku, poziomowi oferowanych nieruchomości, dostosowaniu do potrzeb rynku i stosunkowi do klientów. Wg rankingu, wyróżnieni odznaczają się profesjonalizmem i rzetelnością.

Z nieskrywaną dumą informujemy, iż w gronie wyróżnionych deweloperów znalazł się Dor Group! To dla nas cenna informacja zwrotna, nasze starania i dbałość o to, aby odbiorcy naszych inwestycji byli w pełni zadowoleni z zakupu, zostały docenione - a to największa nagroda. Obiecujemy Wam i sobie, że w nadchodzącym roku podwyższymy poprzeczkę tak, abyście nadal wybierali naszą ofertę z zadowoleniem i pewnością, że to dobry wybór!

Artykuły możecie przeczytać tu (po kliknięciu otworzą się w pełnym rozmiarze):

piątek, 23 grudnia 2011

Kochani, ponieważ zobaczymy się dopiero po Świętach, tradycyjnie - pora na życzenia...

Życzymy więc Wam gorącej, rodzinnej atmosfery, pełnej radości i odpoczynku. Wykorzystajcie czas Świąt do relaksu, złapania oddechu i cieszenia się uśmiechem najbliższych. Zdystansujcie się, zapomnijcie o problemach i jeśli tylko spadnie śnieg, oddajcie się zimowym szaleństwom :-). Wesołych Świąt!

11:45, dorgroup
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 grudnia 2011

Wszystkich tych, którzy nie mieli okazji w miniony weekend obejrzeć materiału, wyemitowanego w programie M2 w TVP INFO, a którzy jednocześnie bardzo chcieliby to uczynić, zapraszamy do oglądania :-).

Materiał poświęcony jest naszej (cudownej pod każdym względem) inwestycji Wilanów Residence. W programie dowiecie się między innymi o sąsiedztwie kompleksu, szczegółach budynków i tym, co przyświecało architektom podczas tworzenia koncepcji, a także o tym, jakie wdzięczne imiona noszą nasze wille i dlaczego tak bardzo dbamy o każdy szczegół.


środa, 21 grudnia 2011

Kiedy pracujemy w biurze, zwykle to za nas urządzane jest nasze stanowisko pracy. Pracodawca dba o to, aby zgodnie z zasadami BHP umożliwić pracownikowi komfort, wygodę i bezpieczeństwo. Jeśli jednak pracujemy w domu – a takich osób jest bardzo wiele, o wygodne i zdrowe stanowisko pracy musimy zadbać sami.

Pisaliśmy już o domowych gabinetach, jak je urządzić, o czym pamiętać i jak wygospodarować na nie przestrzeń w niewielkim mieszkaniu. Nie będziemy więc skupiać się na ogółach, zajmiemy się szczegółami, czyli bezpośrednim miejscem siedzenia. Sprawa dotyczy z resztą nie tylko tych, którzy prowadzą w domu biuro, nawet jeśli pracujemy na zewnątrz, bardzo często organizujemy w domu kącik z komputerem, z którego korzystamy dla celów rozrywkowo – prywatnych. To bardzo ważne kwestie również dla rodziców dzieci, chodzących do szkoły – odrabiających lekcje przy domowym biurku (zwykle z komputerem). Warto więc poświęcić przyswojeniu tych zasad kilka chwil uwagi, nieodpowiednie przygotowanie takiego miejsca ma bowiem znaczący wpływ na koncentrację, wygodę, ale przede wszystkim nasze zdrowie – permanentne narażanie naszego ciała na siedzenie w niewłaściwej pozycji niestety odciśnie swoje piętno na naszym kręgosłupie w przyszłości.

Do rzeczy…

Nie bez przyczyny skupimy się na ustawieniu biurek z komputerami – rzadko bowiem zdarza się, aby tego narzędzia w naszych domach nie było.

Biurko. Przede wszystkim, podczas zakupu, nie wybierajmy pierwszego lepszego biurka. Szukajmy takich mebli, które zaprojektowane zostały z myślą o komputerze – są inaczej skonstruowane. Ma to związek z postawą ciała, możliwością podparcia dla nadgarstków oraz łokci i miejscem, potrzebnym na myszkę oraz klawiaturę. Dostępne są biurka z wysuwanymi szufladami, na których ustawia się myszkę i klawiaturę, nie jest jednak do końca prawdą, że właśnie takie są najzdrowsze i najwygodniejsze (wymuszają one obniżenie rąk, na dłuższą metę więc będzie nam niewygodnie).
Dobrze dobrane biurko, powinno mieć również możliwość wygodnego umieszczenia kabli – tak, aby nie przeszkadzały i nie rzucały się w oczy.

Monitor. Kupowane najczęściej monitory mają regulowaną wysokość. To bardzo korzystne w przypadku osób, które korzystają z komputera na zmianę z innymi domownikami. Dla osób różnego wzrostu potrzebna jest różna wysokość monitora. Zasada jest prosta – zdrowe i wygodne ułożenie, to monitor, ustawiony tak, aby jego krawędź od góry była na wysokości naszego wzroku, skierowanego na wprost. Wówczas nie męczymy oczu i nie nadwyrężamy górnych partii kręgosłupa, unosząc głowę ku górze. Monitor ustawiony powinien być na wprost naszej głowy – tak, aby patrzenie w ekran nie wymagało skrętu na boki.
Nie możemy również siedzieć zbyt blisko lub daleko od monitora – optymalna odległość to ok. 60cm od nas.

Osprzęt. Oprócz monitora, potrzebne nam są myszka i klawiatura. Porządne biurko musi swoimi gabarytami umożliwić nam wygodne ułożenie tych gadżetów. Trzymając dłoń na myszce, w zgięciu ręki powinien być utrzymany kąt prosty. Nie ma zasady, czy zdrowiej jest podpierać wyłącznie nadgarstek, czy też podparcie powinno sięgać do łokcia, to uzależnione jest od naszych preferencji – bierzmy te kryteria jednak pod uwagę, wybierając rozmiar blatu biurka.

Przewidzieć musimy także rzeczy dodatkowe – szufladki i organizery na dokumenty, przyborniki na długopisy, etc. Ustawione mogą być zarówno po prawej, jak i lewej stronie biurka – w zależności od tego, jak wygodniej nam po nie sięgać. Jeśli biurko ma służyć również dziecku do odrabiania lekcji, pamiętajmy o możliwości rozłożenia na nim książek i zeszytów. Dobrym rozwiązaniem w takim wypadku są myszka i klawiatura w opcji bezprzewodowej – w momencie korzystania z biurka z zeszytem i ksiązką, klawiaturę i myszkę można odsunąć lub przełożyć w inne miejsce, zyskując potrzebną przestrzeń.
Wysokość biurka kiedyś ustalona była w standardzie, dziś mamy możliwość wyboru, w zależności od naszego wzrostu. Dokonując wyboru, bierzmy pod uwagę potrzeby wzrostu osób, które będą z tego miejsca korzystać. Jeśli różnice wzrostu są znaczące i nie da się ich niwelować ustawieniami wysokości krzesła, wybierzmy biurko z regulowaną wysokością blatu.

Krzesło. To bardzo istotny element stanowiska pracy. Najważniejsze, aby miało regulowanych jak najwięcej ustawień – wówczas będą z niego mogli korzystać wszyscy domownicy. Niezależnie od wyboru wielkości, krzesło powinno być miękkie (zarówno siedzisko, jak i oparcie). Powinno posiadać podłokietniki, wspierające prawidłowe ułożenie rąk, zwłaszcza jeśli na biurku wspieramy ręce jedynie do nadgarstków. Wygodne krzesło biurowe to krzesło na kółkach – jeśli biurko posiada szuflady, jeśli jest duże na tyle, że często się przesuwamy, będziemy odczuwać duży dyskomfort, korzystając z krzesła bez kółek. Nasza postawa podczas siedzenia powinna uwzględniać kąt prosty w kolanie i jednoczesne wsparcie nogi pełną stopą na podłodze. Tak też powinniśmy ustawiać wysokość krzesła (co za tym idzie, również biurkowego blatu). Jeśli przy biurku spędzamy wiele godzin, doskonałym rozwiązaniem są krzesła z możliwością odchylenia do tyłu (okresowa zmiana pozycji wspomaga chwilowy wypoczynek i regenerację sił) oraz ze wsparciem pod karkiem.

Oświetlenie. Bardzo istotne jest dobre oświetlenie. W ciągu dnia, światło powinno padać tak, aby oświetlać biurko, ale jednocześnie nie oślepiać nas i nie odbijać się w monitorze. Podczas pracy o zmroku, światło powinno świecić tak, abyśmy nie widzieli bezpośrednio jego źródła. Dodatkowa lampka biurkowa jest zawsze mile widziana, pomoże naszym oczom – osoby leworęczne powinny ustawić ją po prawej stronie biurka, praworęczne odwrotnie – po lewej.


Wygoda i komfort są wyjątkowo istotne. Wcale nie jest prawdą, że najfajniej pracować z laptopem na kolanach, siedząc na wygodnej kanapie – to świetne rozwiązanie, jeśli korzystamy z komputera przez kilka chwil, jednak w dłuższej perspektywie, nie będzie nam wdzięczny nasz kręgosłup, a co za tym idzie – ucierpi również wydajność pracy i koncentracja. Urządzając gabinet w domu, nie traktujmy zatem tego tematu po macoszemu, to kwestia wygody, bezpieczeństwa i naszego zdrowia.

piątek, 16 grudnia 2011

Kochani, spieszymy poinformować, że w najbliższy weekend w programie M2 emitowanym w  TVP INFO (dostępnym w Warszawie z nadajników naziemnych oraz za pośrednictwem platform cyfrowych - Cyfra+, N, Polsat Cyfrowy, TP, TnK) odbędzie się emisja programu, poświęconego naszej ukochanej inwestycji WILANÓW RESIDENCE.

Program zostanie wyemitowany w najbliższą sobotę o godzinie 17:20. Dla tych, którzy nie dadzą rady w sobotę, zostanie wyemitowana powtórka w niedzielę (dla rannych ptaszków :-)) o 7:56.

Wszystkich nowych mieszkańców Wilanowa oraz tych, którzy po prostu interesują się inwestycją zapraszamy do oglądania :-).

Dziś trochę bardziej technicznie, co nie oznacza, że mniej ważnie – przeciwnie, poruszany dziś temat jest dla nas wszystkich wyjątkowo istotny. Ma wpływ zarówno na nasz komfort, trwałość materiałów wykończeniowych łazienki, jej wygląd i – najważniejsze – nasze zdrowie.

Łazienka jest specyficznym miejscem w mieszkaniu, nie unikniemy tu wilgoci, wszyscy znamy efekt zaparowanych luster, czy okien i unoszącej się w powietrzu pary wodnej. I właśnie o parę wodną chodzi – jej nadmiar i brak możliwości wysychania, czyli mówiąc inaczej, zła wentylacja powodują, że w łazience zaczną dziać się rzeczy, których nie życzy sobie nikt. Ściany będą ulegały zniszczeniu, fugi i inne materiały wykończeniowe będą miały znacząco zmniejszoną żywotność, a – co najgorsze – grozi nam powstawanie pleśni (grzybów), które są bardzo niebezpieczne dla naszego zdrowia.

W momencie, kiedy zauważymy pleśń na ścianach, suficie, czy podłodze, możemy działać, dostępnych jest szereg środków, usuwających grzyby, ale jest to proces dość trudny i skomplikowany, w zależności od stopnia zagrzybienia – nie zawsze także skuteczny.
Zostawić pleśni natomiast zdecydowanie nie możemy, unoszące się w powietrzu zarodniki grzyba to silne toksyny, które wywołują u dorosłych ludzi reakcje alergiczne – zarówno skórne, jak i oddechowe, i wpływają na nas bardzo niekorzystnie, zatruwając organizm i wywołując wiele groźnych chorób. W przypadku dzieci, rzecz jest jeszcze bardziej niebezpieczna – tu nie ma żartów.

Zamiast odgrzybiać, zdecydowanie lepiej przeciwdziałać.

Najłatwiejsze zadanie mają mieszkańcy nowych budynków, w których stosowane technologie wybiegają w przód, zapobiegając takim historiom, nieco utrudniona jest sprawa w przypadku mieszkań w starym budownictwie, ze względu na wiek budynku oraz materiały, które stosowano w budownictwie dawniej, jest to trudniejsze. Nie oznacza to jednak, że niemożliwe.

Sprawą absolutnie najważniejszą jest troska o to, aby łazienka była bardzo dobrze wentylowana. Nie jest to niczym trudnym, jeśli jesteśmy posiadaczami łazienki z oknem, po dłuższej kąpieli, kiedy pomieszczenie jest mocno zaparowane, wystarczy uchylić okno, przewietrzyć łazienkę i problem z głowy. Okna w łazience nie są jednak wbrew pozorom aż tak popularne, wielu z nas nie ma więc tego luksusu.

Jeśli nie posiadasz w łazience okna, musisz zatroszczyć się o porządny wywiew. Corocznie mieszkania są sprawdzane przez kominiarzy, mamy możliwość dokładnej weryfikacji, czy wentylacja w naszej łazience się sprawdza. Jeśli okazuje się, że wywiew nie działa skutecznie, możemy kupić wywietrznik elektryczny. Zasilany energią elektryczną, działa nie tylko wtedy, kiedy powietrze jest wciągane samoczynnie przez komin, ale zawsze wtedy, kiedy sami decydujemy o jego włączeniu. Wiąże się to wprawdzie z lekkim hałasem – słychać działanie silniczka, ale jeśli wybierzemy porządne, markowe urządzenie, nie powinno to stanowić większego problemu.

Druga kwestia to regulacja wilgotności za pomocą drzwi i otworów wentylacyjnych. Jeśli nasze drzwi są na przykład drzwiami przesuwnymi, problem rozwiązuje się sam – takie drzwi nigdy nie są w 100% szczelne i przez całą wysokość i szerokość drzwi jest niewielka szpara, przez którą doskonale może wędrować powietrze. Jeśli jednak nasze drzwi są zamykane w tradycyjny sposób, musimy upewnić się, że posiadają wystarczające podcięcie (powinno to być ok. 2,5cm) lub odpowiadające temu wycięte otwory wentylacyjne (w nowych typach drzwi zwykle stosuje się podcięcie, zamiast wyciętych dziur), może to być również kratka wentylacyjna o wybranym wymiarze, ważne, aby był możliwy przepływ powietrza.

Drobiazgi o których warto pamiętać

Niezależnie od stosowanych wywietrzników i wentylatorów, powinniśmy pamiętać, aby po każdej kąpieli zostawiać przynajmniej na jakiś czas otwarte drzwi – tak, aby nagromadzona para wodna miała swobodne ujście na zewnątrz. Jeśli blisko łazienki znajduje się pokój, powinniśmy wykorzystać jego okna do przewietrzenia pomieszczenia.

Mokre ręczniki, zwłaszcza jeśli są duże i grube – a co za tym idzie, długo schną, wspomagają dość mocno rozwój pleśni i utrudniają pozbycie się wilgoci. Jeśli dostrzeżesz, że Twoje ręczniki schną bardzo długo, staraj się je dokładnie rozwieszać po kąpieli, jeśli masz możliwość, w zimie wieszaj je na grzejniku, dzięki temu będą wysychać szybko i bez większych problemów.

Jeśli sytuacja jest mocno dramatyczna i zupełnie nie masz możliwości uporania się z wiecznie zawilgoconą łazienką, możesz wstawić do niej urządzenia dogrzewające, z ich pomocą będziesz mógł regularnie osuszać łazienkę w miarę potrzeb.

środa, 14 grudnia 2011

Ponieważ przygotowania świąteczne ruszyły pełną parą, idziemy za ciosem – pisaliśmy o świątecznym dekorowaniu mieszkania, a w myśl zasady – od ogółu, do szczegółu, dziś przejdziemy do dekoracji stołu. Stół bowiem, jest miejscem szczególnym w czasie Świąt. Zasiadamy rodzinnie, z dala od zgiełku i codziennych problemów, wyciszeni i radośni, ciesząc się z możliwości wspólnego spędzenia czasu z bliskimi, no i – o tym zapomnieć nie można - delektujemy się smakiem wspaniałych potraw, przygotowanych starannie na tych kilka szczególnych dni w roku.

O tym, że oprawa podczas posiłku ma wcale nie mniejsze znaczenie, niż sam smak przygotowanych potraw, pewnie zapewniać Was nie trzeba. To, jak podajemy jedzenie jest równie ważne, jak przepisy i receptury. Warto więc zadbać o to, aby podczas Świąt, stół dodał naszej rodzinnej atmosferze ciepła, radości, spokoju i elegancji.
Dekoracje na stole nie muszą być wcale najdroższymi kryształami, to mogą być drobne akcenty, często przygotowane własnoręcznie – świeczka, kokardka, gałązka choinkowa – wszystko, co kojarzy Wam się z ciepłem, przytulnością i rodzinnością – to bowiem powinny być właśnie świąteczne nastroje.

Wystarczy już pisania, przechodzimy do najważniejszego – zdjęć, które być może zainspirują Was do stworzenia czegoś pięknego na Waszych stołach…

Aranżacje nie są naszego autorstwa, każde zdjęcie zostało podpisane (najedź kursorem myszki) linkiem autora.


Świeże kwiaty dodają uroku, bez względu na okazję. Świąteczny nastrój podkreśla ciepło czerwieni, w tym wypadku beż wycisza kompozycję, nadając jej delikatności.

I tu królują odcienie czerwieni - gorące, nastrojowe i przepełniające ciepłem. Całości dopełniają świece, świeże kwiaty lub kompozycja z pachnącego suszu.

Znowu kolor czerwony/bordowy, złoty akcent w postaci drobiazgu dla każdego z gości na talerzu dodaje uroku. Do dekoracji małych prezentów wykorzystano jarzębinę, serwetki przewiązano złotą tasiemką - takie detale sprawiają, że stół od razu wygląda odświętnie.

Ciepłe światło świec w okresie świątecznym jest w naszych domach na wagę złota. W tym wypadku szklane lampiony, które z powodzeniem możemy zrobić sami - umieszczając świeczkę w ładnym naszyniu/kieliszku, lampiony ozdobiono kwietnymi wiankami - takie również możemy kupić lub zrobić samodzielnie ze świeżych kwiatów (wystarczy wykorzystać do tego kilka świeżych kwiatów, gąbkę florystyczną i cienki drucik).

W brązowym pomieszczeniu udekorowana na złoto choinka, biały, elegancki obrus i - znowu - bordowo - czerwone dekoracje stołu. Rozsypane płatki róż powodują, że goście poczują się podjęci bardzo odświętnie.

Wyjątkowo urokliwe drobiazgi, które każdy może wykonać sam - wystarczy wstążeczka w wybranym kolorze i rolka krepiny (zwykłej, papierowej). Możemy stworzyć z niej opaski na świeczki, dzwonki i inne akcenty świąteczne, pod dzwonkiem na każdej serwetce można ułożyć pachnące laski cynamonu, który kupimy w każdym sklepie spożywczym.

Tu w zupełnie odmiennej kolorystyce - fiolet i łamiące go róże - równie eleganckie. Główną ozdobą stołu są eleganckie, klasyczne świece w szklanych, wysokich świecznikach.

Czerwień - jak widać - nie jest konieczna, aby przy stole zagościła iście świąteczna atmosfera, niewielki stroik, kilka świec i delikatna, jasna zastawa wystarczyły, aby stół wyglądał pięknie.

Doskonałym motywem świątecznym - także na stole - są bombki. Te posiadamy w domu wszyscy, kilka akcentów, ozdobna trawa (do kupienia w każdej kwiaciarni), ułożona fantazyjnie w kieliszkach i świąteczny stół gotowy.


Jak widać, aby nasz świąteczny stół wyglądał wyjątkowo i odświętnie, wystarczy kilka drobiazgów. I zupełnie nie jest ważne, w jakiej kolorystyce będzie nasza dekoracja - powinna być jedynie wewnętrznie spójna. Nie jest konieczne także kupowanie kosztownych ozdób, spokojnie możemy zrobić coś małego - pięknego, we własnym zakresie. To nic trudnego :-).

piątek, 09 grudnia 2011

Dziś artykuł dla tych, którzy przygotowują się do zakupu kuchenki i zastanawiają nad wyborem.

Jakie są opcje?

Jeszcze nie tak dawno, jedyną opcją wyboru były kuchnie gazowe i gazowo – elektryczne (z elektrycznym piekarnikiem i gazowymi palnikami). Czasy jednak się zmieniają i dziś kuchnie gazowe powoli są marginalizowane.

Na rynku znaleźć możemy dwa zasadnicze rodzaje kuchenek – gazowe (w tym gazowo – elektryczne) oraz elektryczne – żeliwne, ceramiczne i w końcu najpopularniejsze ostatnimi czasy – indukcyjne.

Wybór pomiędzy kuchnią gazową a elektryczną nie zawsze należy do nas. Nowe budownictwo nie przewiduje bowiem podłączenia gazowego dla kuchenki. Pozostaje nam w takich wypadkach wybór którejś z kuchni elektrycznych.

Posiadacze mieszkań w budownictwie starszym, mają jednak wybór – mogą pozwolić sobie zarówno na kuchnię gazową, jak i elektryczną.

Jeśli jesteś jedną z osób, która rozważa taki zakup i zastanawia się nad przewagą jednych nad drugimi – ten artykuł jest dla Ciebie, spróbujemy zebrać najistotniejsze informacje o każdym z rodzajów produktów, mamy nadzieję, że ułatwi Wam to podjęcie decyzji.

Kuchnia gazowa

Zasada jej działania opiera się na gazie. Naczynia i zawarte w nich potrawy ogrzewane są za pomocą gazu. Do tego typu kuchenek przyzwyczajona jest większość z nas, takie były w polskich domach od bardzo dawna.
Stopień mocy takiej kuchenki reguluje się w bardzo prosty sposób – zmniejszając/zwiększając gaz. W tym samym momencie temperatura w garnku/na patelni spada/rośnie. Potocznie uważa się, że jedną z podstawowych zalet takich kuchenek jest oszczędność wynikająca z różnicy w cenie gazu, względem energii elektrycznej. To jednak niekoniecznie jest prawdą.
Wad takich urządzeń niestety jest więcej, począwszy na braku bezpieczeństwa – mowa zarówno o niekontrolowanych wyciekach gazu (odkręcony kurek, itp.), które mogą skończyć się tragicznie, jak i zagrożenie oparzeniami (zwłaszcza w odniesieniu do małych dzieci), przez dość obcesowe obchodzenie się z naszymi garnkami – każdy użytkownik takiej kuchni wie, jak wygląda spód garnka po jakimś czasie użytkowania, aż po trudności w czyszczeniu – ze względu na dużą ilość wystających elementów i wysoką temperaturę wokół palników, na kuchence powstaje wiele przypalonych, trudnych do usunięcia zabrudzeń.
Można jeszcze wspomnieć o walorach wizualnych – kuchnie gazowe zwykle prezentują się gorzej, od poniższych.

Kuchnie elektryczne

Wśród kuchni elektrycznych można przeprowadzić prosty podział na żeliwne, ceramiczne oraz coraz popularniejsze - indukcyjne.

Pierwsze zostawimy w spokoju, ich zastosowanie ogranicza się w zasadzie głównie do działek rekreacyjnych i tym podobnych, raczej rzadko rozważamy zakup takiej kuchni do mieszkania. Uwagę poświecimy natomiast dwóm pozostałym – wg badań, te właśnie bowiem, są obiektem zainteresowania i na nich zamyka się problem wyboru zakupowiczów. A więc do dzieła:

Ceramiczne kuchnie elektryczne

Zasada działania, jak w przypadku kuchni gazowej polega naturalnie na ogrzewaniu. W tym wypadku jednak, źródłem ciepła nie jest gaz, a grzałka, działająca na energię elektryczną. W czasie gotowania, najpierw nagrzewa się płyta kuchenki, a dopiero po niej ustawione na płycie naczynia. Do zalet, w stosunku do kuchni gazowej na pewno należy zaliczyć bezpieczeństwo – nie grozi nam ulatniający się gaz, związane z tym ryzyko wybuchu, czy pożaru, nadal jednak można się oparzyć – płyta nagrzewa się do wysokich temperatur i potrzebuje czasu na ostygnięcie. W łatwy sposób się czyści, choć – ze względu na temperaturę, zdarzają się przypalone zabrudzenia, dostępnych jest jednak szereg środków czyszczących, przeznaczonych specjalnie do takich powierzchni, więc nie powinno być z tym kłopotu. Minusem takich kuchenek jest to, że niestety nie wytracają temperatury natychmiast, jeśli potrawa zaczyna kipieć, musimy szybko przestawić garnek na nie włączony palnik i poczekać, aż kuchenka zareaguje na zmniejszenie temperatury (przestygnie). Nie musimy się w specjalny sposób przygotowywać do użytkowania takiej kuchenki pod względem garnków, ważne, aby garnki miały płaskie dno (używane wcześniej na kuchni gazowej są często wypaczone pod wpływem gazu od spodu).

Indukcyjne kuchnie elektryczne

Kuchenki indukcyjne również działają na energię elektryczną, jednak sposób ich funkcjonowania jest inny – temperatura wytwarza się na zasadzie indukcji elektromagnetycznej w samym garnku – ogrzewa się tylko garnek, a nie kuchenka. To ogromna przewaga tego typu kuchni, nad poprzedniczkami – na zupełnie zimnej płycie znika zupełnie ryzyko oparzeń, oczywiście ryzyka, związanego z gazem również nie ma. W stosunku do kuchenek ceramicznych, indukcyjne są także energooszczędne, nie zużywają energii na podgrzanie swojej powierzchni, podgrzewany jest bezpośrednio garnek na wybranym polu. Dzięki temu również, gotuje się na niej szybciej (różnica jest odczuwalna).
Kuchnie indukcyjne reagują również natychmiast na zmianę temperatury – nie ma więc konieczności przestawiania garnka w zimne miejsce do czasu ostygnięcia pola. Czyści się ją bardzo łatwo – płaska, jak w przypadku kuchni ceramicznych powierzchnia, dodatkowo brak nagrzewania się płyty powoduje, że nawet to, co wykipi przez naszą nieuwagę, nie jest przyschnięte, czy przypalone.
Wadą takich kuchni jest fakt, że do ich użytkowania konieczne są specjalne garnki, muszą być to naczynia ferromagnetyczne i oczywiście zupełnie płaskie od spodu. Jeśli nie wiesz, czy Twoje garnki są takie, wystarczy przyłożyć do ich spodu magnes – powinien się przyczepić.

Dla niezdecydowanych pozostaje jeszcze opcja połączenia kuchenki ceramicznej z indukcyjną – można dostać na rynku modele, w których znajdują się po dwa takie pola.

Wnioski nasuwają się same, ranking zdecydowanie wygrywają kuchnie indukcyjne, wydają się przeważać wśród konkurencji zdecydowanie większą liczbą zalet.

środa, 07 grudnia 2011

Minęły Mikołajki, a to oznacza, że najwyższy czas rozpocząć świąteczne przygotowania. Do Świąt przygotowujemy się, planując zakupowe listy prezentów, zastanawiamy się, kogo zaprosić na świąteczny obiad, ale przygotowań wymaga również nasz dom – oczywiście przy założeniu, że chcemy, aby wyglądał odświętnie :-).

Bo diabeł tkwi w szczegółach

Co oznaczają świąteczne dekoracje? Dekorując z okazji Świąt mieszkanie, mamy możliwość stworzenia niepowtarzalnej atmosfery, która choćby ze względu na dokuczliwą aurę za oknem, daje wiele ciepła, radości i przytulnej atmosfery. Mamy możliwość przeprowadzenia chwilowej metamorfozy wnętrz, a warto tu wspomnieć o tym, że to czas szczególny – dozwolone są wszelkie wariacje, świecidełka i dekoracje, na które możemy nie mieć śmiałości przez cały rok, to co na co dzień bywa nazywane kiczem, jest zdecydowanie odpowiednie do świątecznych dekoracji.

Wydaje nam się, że warto tę okazje wykorzystać – a pole do popisu mamy ogromne. Jeśli zatem przytłacza nas szarość dni, przeszkadza ciemność i brak słońca, jesteśmy zmarznięci i lgniemy do wszystkiego, co pozytywne – podarujmy sobie przy okazji Gwiazdki rozpromienioną radość przytulnych i zupełnie odmienionych wnętrz.

Portfel nie musi ucierpieć

Dekoracje możemy kupić – sklepowe półki aż uginają się od świątecznych gadżetów, nie musimy jednak wcale wydać na nie majątku. Nie popełniajmy błędu, polegającego na wykorzystywaniu przez sklepy panującego w nich obecnie chaosu – świecidełka i ozdoby bezwzględnie kuszą, więc idąc do sklepu bez konkretnej koncepcji narażamy się na zbyt duże wydatki, które do tego w domowym zaciszu mogą okazać się w połowie zupełnie zbędne.

Usiądźmy więc spokojnie i zaplanujmy wszystko wcześniej. Rozejrzyjmy się i przemyślmy, które strefy mieszkania mogą być dekorowane i w jaki sposób – gdzie ustawimy świeczkę, gdzie możemy powiesić świąteczny stroik. Poszukajmy inspiracji w internecie lub branżowych gazetach – to teraz temat numer jeden, znajdziemy więc wiele pomysłów, z których wystarczy wybrać te, właściwe dla nas. Jeśli nasz świąteczny budżet jest ograniczony, zastanówmy się, czy jakiś ozdób nie jesteśmy w stanie przygotować własnoręcznie – to łatwiejsze, niż mogłoby się wydawać (o tym za chwilę).

Pamiętajmy też o tym, że to ozdoby czasowe, niestety nie pasują przez cały rok, zatem prawdopodobnie już w styczniu będziemy musieli schować je do pudełek, czekając na ich kolejne pięć minut za rok – nie warto więc wydawać na nie całej wypłaty.

Zrobione samodzielnie też jest piękne

Internet aż huczy od stron, poświęconych sztuce rękodzieła pod każdą, możliwą postacią. Wykonanie własnoręcznie zawieszek na choinkę, ozdób na ściany, czy figurek do postawienia na świątecznym stole, może być nowym, bardzo ciekawym doznaniem. Znalezione wskazówki pozwolą nam krok po kroku przejść przez etapy tworzenia i możecie sami być pozytywnie zaskoczeni efektem pracy – to łatwiejsze, niż się wydaje. Jednocześnie, taka ozdoba jest dla nas znacznie cenniejsza od tej, która kupić możemy w sklepie – jest jedyna i niepowtarzalna, stworzona przez nas – dla nas, pasująca do tego, co chcielibyśmy w domu posiadać (bo tak ją robimy), no i dająca mnóstwo satysfakcji (że nie wspomnimy o relaksie, który zwykle towarzyszy takim pracom). To chyba wystarczająca ilość powodów, aby spróbować :-).


Jeśli się zdecydowaliśmy skoczyć od razu na głęboką wodę, możemy tworzyć rozmaite ozdoby choinkowe, lepić figurki z modeliny, masy plastycznej, czy masy solnej, ale to nie jedyna opcja. Jeśli brak nam wiary w siebie, możemy zacząć od akcentów najłatwiejszych – kilka gałązek choinkowych , którymi udekorujemy okna, czy drzwi doda wiele uroku wnętrzu, jeśli przeraża nas lepienie, z tych samych materiałów ozdoby choinkowe możemy wyciąć foremkami do ciastek, przygotowana przez nas gwiazdka choinkowa będzie (gwarantujemy) cieszyć nas o wiele bardziej od kupionej.

Jaki powinien być efekt?

Oczywiście to przede wszystkim kwestia gustu – a o tych się nie dyskutuje, ale na pewno dekoracje świąteczne powinny dawać nam radość, sprawiać, że czujemy się w mieszkaniu inaczej – odświętnie, powinny wywoływać na naszej twarzy uśmiech i wprowadzać nas w świąteczną atmosferę.

Dekorować możemy wszystko – od okien, przez ściany, na stole skończywszy. Możemy zmienić obrusy, powiesić lampki, które w ciemne, chłodne wieczory dadzą nam światło i ciepło, postawić wesołego renifera, na którym również możemy powiesić ozdoby, możemy wykorzystywać zmywalne flamastry, farbki do szyb i brokaty we wszystkich kolorach tęczy, możemy zmienić wszystkie świece na takie z motywami świątecznymi. Po poświęceniu kilku chwil na research w sieci, znajdziemy mnóstwo pomysłów, do realizacji których bardzo często wystarczy wizyta w kwiaciarni.

Świąteczne dekoracje wbrew pozorom nie są tylko dla tych, którzy mają małe dzieci i pod Ich pretekstem mogą zaszaleć, to motyw, który może wykorzystać każdy, a płynąca z tego radość i dobra zabawa sprawią, że Święta będą dla nas wyjątkowym czasem, pełnym uśmiechu i wyczekiwanym z niecierpliwością każdego roku. Polecamy :-).

 
1 , 2
Zakładki:
Napisz do nas
Nasza Strona
Tagi