piątek, 25 marca 2011

foto: gloucestershiregranite.co.uk

Rodzajów blatów jest wiele. Nowoczesne technologie pozwalają na tworzenie coraz ciekawszych rozwiązań, z użyciem zupełnie nowych materiałów.
A każdy z nich ma wady i zalety. Wybór podyktowany powinien być naszymi potrzebami i priorytetami – zupełnie inne wymagania w stosunku do kuchni ma wieloosobowa rodzina, w której każdego dnia gotuje się obiady, inne kawaler, który tylko od czasu do czasu korzysta z kuchni, jako królestwa gotowania. Dla jednych ważniejszym jest, aby kuchnia wyglądała spektakularnie, inni cenią sobie bardziej walory praktyczne.

Dlatego właśnie nie odpowiemy wcale na postawione przez nas samych pytanie jednoznacznie – bo takiej odpowiedzi nie ma. Podpowiemy Wam jednak, w czym wybierać możecie i jakie są cechy poszczególnych typów materiałów – to powinno Wam pomóc dokonać swoich wyborów zgodnie z Waszymi potrzebami i preferencjami.

Bez względu na gust, blat musi spełniać określone funkcje – cechy, które są najważniejsze, to odporność na temperaturę, wytrzymałość na zarysowania i odporność na wilgoć.  Zadania, jakie zwyczajowo stawia przed nami kuchnia powodują, że akurat blaty, w przeciwieństwie do np. frontów kuchennych szafek, są bardzo mocno eksploatowane przez każdego kucharza. Odstawiamy na blat gorące garnki i patelnie, kroimy coś często bez deski, zdarza się, że coś się rozleje – a nasz blat musi to wszystko znieść. Pamiętać należy również o higienie. Blat kuchenny brudzi się często, dobrze więc jeśli jest to powierzchnia, która w prosty sposób pozwala nam zadbać o czystość – to bowiem w kuchni jest bardzo istotne. Dodatkowo, nie bez znaczenia pozostają atuty wizualne – blat jest mocno wyeksponowaną i dobrze widoczną częścią naszej kuchni, a zatem – źle dokonany wybór zepsuje wrażenie estetyczne całości.

Co mamy do wyboru?

Laminat. To najczęściej wybierany materiał na blaty kuchenne. Są popularne, łatwe w obsłudze i przyjazne cenowo. Te blaty spotkać możemy w dowolnych aranżacjach – drewnopodobne, marmurek, gładkie, we wszystkich możliwych kolorach. Są dość odporne – na temperatury, wodę (o ile wszystkie brzegi blatu są zabezpieczone) i zarysowania – tu oczywiście bez przesady. Czyścić je możemy dowolnymi środkami. Należy jednak pamiętać, że mogą się odbarwiać, należy więc uważać ze wszystkim, co mogłoby stworzyć niezmywalne plamy. Cenowo wypadają zdecydowanie najlepiej – nie są drogie.

Terakota. Ta opcja została wymyślona wtedy, kiedy na rynku nie było dostępnych tak wielu materiałów na blaty, a ludzie szukali nowych rozwiązań. Okazało się, że zwykłą, podłogową terakotę lub gres, można z powodzeniem stosować na kuchennych blatach. Można dobrać naprawdę ciekawe połączenia wzorów i kolorów – tu mamy ogromne pole do popisu w zakresie aranżacji. Minusem jest jednak fakt, że pomiędzy poszczególnymi płytkami trudno dbać o jego czystość – szczeliny są oczywiście wypełnione, jednak mimo wszystko, trwałość owego wypełnienia jest nieporównywalna do trwałości samych płytek. Łatwy w czyszczeniu. Odporny właściwie na wszystko. Cenowo wypada bardzo korzystnie.

Drewno. Te, które najczęściej możemy kupić, zrobione są z twardych gatunków drzew. Zaimpregnowane w sposób, który pozwala zachować cechy wodoodporności. Nie jest to mistrz gatunku, jeśli chodzi o wytrzymałość, ale też i jego naprawa nie stwarza dużych problemów – drewno można szlifować i odmalowywać, naprawiając uszkodzoną powierzchnię. Wymaga specjalnej pielęgnacji, podobnie, jak w przypadku innych mebli drewnianych. Należy uważać przy takich blatach z detergentami – można je łatwo uszkodzić. Cenowo jest gdzieś po środku rankingu – w zależności od wybranego gatunku drewna i rodzajów zastosowanej impregnacji.

Konglomerat
. Dla tych, którzy marzą o blacie kamiennym, ale nie chcą wydawać na blat dużych pieniędzy – wygląda podobnie, jak kamień. Konglomerat to połączenie rozdrobnionego kamienia i preparatów dopełniających. Nie jest już tak wytrzymały, jak jego kolega – blat kamienny, jednak w porównaniu do innych materiałów – tu na trwałość narzekać nie można. Zniesie wiele. Pielęgnacja wymaga specjalnych środków, które zadbają o to, aby nie uszkodzić powierzchni. Cenowo – wypada lepiej, niż kamień, ale wciąż nie jest to opcja najtańsza.

Szkło. Nowomoda, stosowana w nowoczesnych kuchniach. Faktycznie – szkło daje możliwości, jakich nie dają inne materiały – blaty wyglądają olśniewająco. No właśnie – to jednocześnie ich wada – na szkle dość mocno widać ślady wszystkiego – chyba, że dobierzemy szkło matowe. Blaty szklane są odporne na temperatury, na wilgoć, na zarysowania – tworzy się je ze specjalnego rodzaju szkła, wielowarstwowo. Trochę gorzej wypada owa trwałość w zderzeniu z przedmiotami – wiemy, że w blaty nie rzuca się kulami do kręgli, jednak mimo wszystko, czasem coś nam z ręki wypadnie – szklany blat dość łatwo może na tym ucierpieć. Cenowo układają się raczej wyżej, niż niżej – nie są tanie.

Kamień. To bezkonkurencyjni mistrzowie w zakresie wytrzymałości. Kamienny blat oprze się temperaturze, oprze się wilgoci, wyjątkowo trudno go zarysować, jest łatwy w pielęgnacji – nie wymaga stosowania specjalnych środków czyszczących (chyba, że wybierzemy mocno wydumany rodzaj kamienia). Jest jednak materiałem bardzo ciężkim, nie każdy typ kuchennych szafek jest w stanie go udźwignąć – trzeba mieć to na uwadze podczas dobierania jednych i drugich. Jego wadą jest cena – takie blaty zdecydowanie nie są tanie.

Żywica. Takie blaty są wykonane ze specjalnych mieszanek mineralnych. Ich absolutną zaletą są aspekty wizualne – można tworzyć prawdziwe cuda. Można zatopić w cienkiej warstwy żywicy wybrane wzory lub motywy, powierzchnia – idealnie gładka i aksamitna. Blaty mineralne są bardzo trwałe i odporne – na temperatury, wodę i zarysowania. Bardzo łatwo się je pielęgnuje. Te, wykonane na wysoki połysk stwarzają problem w postaci śladów – zacieki z wody, odciski palców, itp. To jednak nie jest największa wada tych blatów – największą jest cena – to jeden z droższych materiałów na kuchenne blaty.

Jak widzicie – jest w czym wybierać. W zależności od tego, co dla Was najważniejsze – praktyczność, cena, wygląd, wytrzymałość – każdy z Was może znaleźć coś dla siebie.

wtorek, 22 marca 2011

foto: slidedirect.co.uk

Bez względu na gust i preferencje właścicieli mieszkań, drzwi towarzyszą każdemu wnętrzu. No, może prawie każdemu – bo pewnie dałoby się znaleźć wyjątki – ale one tylko potwierdziłyby regułę, że drzwi w mieszkaniach ma każdy z nas.

To mogą być drzwi w salonie, gabinecie, sypialni, kuchni, albo łazience i toalecie. Zwykle w jednym mieszkaniu drzwi jest wiele. Co zważywszy na ich nadrzędną funkcję – jest całkiem sensowne ;-). Zauroczeni obejrzanymi projektami drzwi przesuwanych, chcieliśmy zarazić Was nieco entuzjazmem na ich temat. Jeśli szukacie czegoś ‘innego’ – to opcja dla Was.

Do rzeczy. Drzwi jedno, czy dwuskrzydłowych, na zawiasach, w tradycyjnych futrynach jest wiele – możemy wybierać rodzaje materiałów – płyta, fornir, drewno, tworzywa sztuczne (to rzadziej), możemy wybierać kolory i rozmiary. Możemy zamawiać drzwi nietypowe – większe, mniejsze, w rozmaitych kolorach. Ale na tym nie kończy się wachlarz naszych możliwości. Co jeśli chcielibyśmy móc zamykać jakieś pomieszczenie, ale wcale niekoniecznie widzieć uchylone drzwi, kiedy jest ono otwarte? Wtedy z pomocą przychodzi nam szeroka oferta drzwi przesuwanych. Tu dowolność jest tak ogromna, że nie podejmujemy się nawet próby wymienienia rodzajów. Wystarczy wspomnieć, że taki typ drzwi otwiera (nomen omen) przed nami nowe możliwości. Takie drzwi możemy „schować” w ścianie – oczywiście wymaga to zastosowania odpowiednich rozwiązań na etapie wykończenia mieszkania – chowamy je np. w ścianie z karton-gipsu, która przewiduje w swoim wnętrzu przestrzeń do tego celu. Możemy zastosować prowadnice, które sprawiają, że dwu, trzy lub wieloskrzydłowe drzwi zsuną się do jednego panela, umieszczonego na ścianie. To duża oszczędność miejsca – doskonałe rozwiązanie do małych pomieszczeń, w których problematycznym może być przestrzeń, potrzebna na otwieranie skrzydła tradycyjnych drzwi.
Dodatkowo, gama materiałów, z których można je wykonać daje nam ogromne pole do popisu – mogą być zupełnie nieprzezroczyste, mogą przepuszczać światło przez mleczną szybę, mogą być połączeniem obu – miejscami nieprzezroczyste, miejscami trochę, jak okno – do wyboru, do koloru. Należy wspomnieć o jeszcze jednym ich atucie - mogą być nie tylko elementem funkcjonalnym, ale prawdziwą ozdobą i dekoracją każdego wnętrza.
Wyobraźcie sobie przestronne wnętrze, w którym jedna ze ścian stworzona jest właśnie w formie drzwi przesuwanych – to jak wielki, piękny obraz, który w jednej chwili może zniknąć, otwierając przestrzeń do innego pomieszczenia. Może być naprawdę pięknie.

Zastąpienie tradycyjnych drzwi wewnętrznych drzwiami przesuwanymi sprawia, że wnętrze nabiera lekkości, staje się ciekawsze, zyskujemy możliwość lepszego doświetlenia, a co najważniejsze – jest inaczej.

Takie drzwi możecie kupić gotowe. Oferta sklepów jest bogata. Jeśli nie możecie znaleźć tego, co trafia w Wasze gusta, możecie także zamówić takie drzwi – można zapytać o to nawet producentów szaf – w takim miejscu wykonają z dowolnych, wybranych przez nas materiałów dokładnie takie drzwi, o jakich marzymy.

A oto kilka inspiracji:

foto: digsdigs.com

foto: digsdigs.com

foto: digsdigs.com

foto: modresdes.com

foto: furniturefashion.com

czwartek, 17 marca 2011

foto: bkkhome.blogspot.com

Urządzając mieszkanie, trzeba się zdecydować na jakiś styl. Spróbujemy więc co jakiś czas podrzucić Wam jakieś koncepcje – może pomogą Wam one w odnalezieniu tego, co chcielibyście zobaczyć we własnych wnętrzach.

Wybór stylu mebli i dodatków, jakie kupujemy do mieszkań nie jest sprawą prostą. Bogactwo oferty na rynku sprawia, że trudno się czasem zdecydować na jeden kierunek, w którym podążymy. Nikt nie powiedział oczywiście, że styl musi być zaszufladkowany – dobierając zróżnicowane elementy możemy stworzyć swój własny, niepowtarzalny i – co najważniejsze – stworzony przez nas i dla nas charakter wnętrza. Można też inspirować się tym, co projektanci z różnych zakątków świata przygotowują dla klientów – a nóż - widelec, coś nas zainteresuje.

Dość modnym ostatnio stylem, jest tzw. styl skandynawski. Z pewnością większości z Was na pierwszy rzut oka kojarzy się to z Ikeą, ale to nie do końca tak. Owszem, to producent mebli i wyposażenia, rozsławiony na świecie, ceny są przystępne, wybór duży, ale wielu klientów nie jest zainteresowanych tą ofertą, bowiem różne krążą opinie o jakości produktów. Styl skandynawski to jednak nie tylko Ikea. Producentów takich mebli jest bardzo wielu, coraz bogatsza jest także ta oferta na polskim rynku – na pewno z łatwością znajdziecie coś dla siebie.

foto: comparestoreprices.co.uk

Styl skandynawski to najkrócej mówiąc – połączenie prostoty z wygodą i funkcjonalnością. Trudno zaprzeczyć, że akurat wygoda i funkcjonalność to cechy, które powinny charakteryzować każdy dom, bez względu na preferencje właścicieli – mieszkać powinno się fajnie :-). Skandynawscy projektanci, właśnie na te atuty kładą szczególny nacisk. Decydując się na taki styl, mamy więc gwarancję, że rozmaite rozwiązania i systemy ułatwią nam życie, pomogą zorganizować przestrzenie adekwatnie do ich celów, uproszczą utrzymanie porządku i ładu w mieszkaniu. Znajdziemy doskonałe rozwiązania w szafach, komodach i szafkach, organizery do różnych rodzajów schowków, świetne systemy kuchenne, czy łazienkowe, doskonałe opcje dla domowych gabinetów – jeśli pracujecie w domu. Jednocześnie priorytetem pozostaje przejrzystość powierzchni. Rzecz dzieje się wokół mebli (najczęściej) jasnych, pogodnych, prostych – bez zbędnych ubarwień i akcentów, zaburzających koncepcję prostoty. Nie jest to jednak prostota w tzw. wydaniu sielskim – a przynajmniej taka być nie musi – wiele z tych mebli, to przedmioty eleganckie, stylowe i z charakterem. Z całą pewnością także, gama wyposażenia w stylu skandynawskim, jest nowoczesna. W takim wnętrzu czuć się macie – wg założenia projektantów – lekko i pogodnie. Wnętrze w stylu skandynawskim ma pozwolić każdemu domownikowi na odkrycie własnej energii, bez poczucia przytłoczenia, bez konieczności skupiania się na tym, jak zorganizować swój dzień. Przestrzeń życiowa ma być aż do bólu wygodna. Ruchem jednej ręki sięgamy po to, czego akurat potrzebujemy, a każdy przedmiot w naszym mieszkaniu ma swoje miejsce.

foto: scandiavalue.com

Przyznacie, że brzmi dobrze? My uważamy, że bardzo. Z pewnością nie jest to styl dla tych, którzy poszukują nietuzinkowych form ekspresji elementami wyposażenia wnętrz. Nie nazwalibyśmy tego stylu wyszukanym. Słowa, które opisują go najlepiej, to elegancka prostota w wygodnym wydaniu. Pasuje wg nas do tych, którzy żyją szybko, którzy nie chcą tracić czasu na organizację życia i domowych obowiązków. A jeśli całe mieszkanie w stylu skandynawskim, to dla Was zbyt wiele – zastanówcie się nad wykorzystaniem jego pojedynczych elementów, połączonych z wyposażeniem innego typu – też może wyglądać ciekawie.

wtorek, 15 marca 2011

Okna to element naszych mieszkań, który często jest przez nas pomijany podczas projektowania designu wnętrza. Traktujemy je, jako konieczny element – są zawsze (to nie ulega wątpliwości), ale niewiele da się zrobić, aby wyglądały inaczej. To błędne podejście. W każdym z pomieszczeń, w którym okna się znajdują, zajmują one znaczącą część przestrzeni. Nie są niezauważalne, mają kluczowy wpływ na nastrój w naszych pokojach, ba! – mogą decydować o tym, jak nasze mieszkania wyglądają. A my mamy mnóstwo możliwości ich aranżacji, aby nadać wnętrzu ciekawego wyglądu i osiągnąć to, co chcemy.

Niezależnie od typów okien, które posiadamy – czy to tradycyjne, dachowe, czy sięgające do podłogi, przeszklenie naszych ścian dodaje wnętrzom uroku, klimatu, dzięki wpadającemu światłu nasze mieszkania stają się pogodne, energiczne i zwyczajnie poprawiają nasz nastrój.
Lecz pełne doświetlenie, to niekoniecznie to, co chcemy osiągnąć w każdej sytuacji. Bywa, że chcemy się nieco od świata odgrodzić. Zwykle lubimy spać w przyciemnionych miejscach, czasem, oglądając w ciągu dnia TV, także chcielibyśmy pozbyć się radosnych promieni słońca, padających wprost na ekran naszego telewizora.

Najpopularniejszymi kiedyś formami zasłaniania okien były firany i towarzyszące im zasłony. Nie było mieszkań, w których byśmy ich nie znaleźli. Z biegiem czasu jednak te formy odeszły do lamusa, wypierane przez nowoczesne wówczas żaluzje, a po nich przyszedł czas na rolety. Ale i te ewoluowały w kolejne formy – coraz atrakcyjniejsze i ciekawsze, spełniające coraz więcej funkcji i dające nam coraz większe pole do popisu. Dziś na rynku dostępnych jest tak wiele rozwiązań, że trudno czasem zdecydować się na coś konkretnego. Wybór z całą pewnością powinien być przemyślany – bo jak wspomnieliśmy na wstępie – wygląd naszych okien stanowi znaczący przestrzennie element w każdym wnętrzu.
Nie sposób opisać każdego z dostępnych rozwiązań – pojawiło się ich zbyt wiele. Musimy więc potraktować temat dość ogólnie – w jakich opcjach możemy wybierać i na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę...

W pierwszej kolejności musimy zadać sobie pytanie, które z pomieszczeń chcemy mocno zaciemnić, a w których potrzebujemy dużo światła. Bo na przykład – kuchnia, do której nie wpada światło, a w której nie potrzebujemy aż tak wiele prywatności, jak np. w sypialni – to słaby pomysł. Z kolei salon, w którym nie mamy możliwości zaciemnienia, może być kłopotliwy w słoneczne dni, kiedy chcielibyśmy spędzić trochę czasu przed TV.
Należy także pamiętać, że nie musimy – a wręcz nie powinniśmy w całym mieszkaniu stosować identycznych rozwiązań. Każde z pomieszczeń ma własną specyfikę – rozwiązania dostosowane powinny być do konkretnych potrzeb wybranych pomieszczeń.

Nie będziemy klasyfikować rozwiązań wg różnych typów, bo musielibyśmy sztucznie stworzyć bardzo wiele kategorii – spróbujemy więc wymienić te popularniejsze i najłatwiej dostępne.

Zewnętrzne osłony okien mają spełniać – oprócz funkcji zaciemniającej i izolującej naszą prywatność, bardzo często także rolę ochrony antywłamaniowej. Są doskonałym rozwiązaniem w mieszkaniach parterowych, gdzie możemy się czasem czuć mniej bezpiecznie. Najczęściej stosuje typowe rolety zewnętrzne, z wygodnym mechanizmem otwierania/zamykania. To idealna forma zabezpieczenia, kiedy nie ma nas w domu, takie rolety bardzo fajnie izolują także pomieszczenie od słońca, wspomagając ochronę przed przegrzaniem mieszkania. Jednocześnie jednak bardzo skutecznie niwelują doświetlenie – co może być plusem, lub minusem – w zależności od naszych potrzeb. Dość ponuro wyglądałaby raczej kuchnia, w której permanentnie zasłonięta byłaby taka roleta. Sprawdzają się jednak świetnie, jako osłona okien tarasowych, balkonowych, czy salonowych. Pamiętajmy, że w przypadku takich rolet, nie mamy możliwości regulacji konta nachylenia – zamknięte, otwarte lub półotwarte – to jedyne opcje manewrów.

Na zewnątrz stosować możemy także różnego rodzaju okiennice. To moda, która przybyła do nas stosunkowo niedawno, wybór na rynku jest już jednak spory, więc można się na nie śmiało decydować. Okiennice spełniają już mniej funkcji ochronnych, za to w zamian dostarczają bardzo fajne wrażenia estetyczne. Mogą być powierzchnią jednolicie płaską lub jak żaluzje – z wąskich listewek o zmiennym kącie nachylenia. Produkowane są z różnych materiałów – drewna, aluminium, etc., otwierane na zawiasach w prowadnicy lub przesuwne w szynie – do wyboru, do koloru. Okiennice bardzo dobrze zasłaniają pomieszczenie przed światłem, izolują także od świata zewnętrznego – przez tak zasłonięte okno, z pewnością nikt nie zajrzy.

Można zamówić także zewnętrzne żaluzje. Produkowane są na nieco innych systemach, niż te wewnętrzne i z mocniejszych materiałów, aby oprzeć się zmiennym warunkom pogodowym. Dzięki wygodnym systemom sterowania, w prosty sposób możemy decydować o stopniu zasłonięcia i przepuszczalności światła.

We wnętrzu mieszkania mamy znacznie więcej opcji do wyboru. Tu myśleć powinniśmy także o stylu wykończenia naszego mieszkania i użytym wyposażeniu – typ wykończenia okien powinien być spójny z konwencją nowoczesności, czy stylu klasycznego.

Możemy zdecydować się na rolety – dostępne są różne stopnie zaciemnienia i przepuszczalności światła, od gumowanych – które zupełnie go nie przepuszczają, po lekko przezroczyste, które odizolują nas od wścibskich sąsiadów, ale jednocześnie pozwolą na doświetlenie pokoju. Możemy zamówić w specjalnych prowadnicach, lub bez nich, wzorzyste i gładkie, we wszystkich możliwych kolorach – jest w czym wybierać.

Jeśli szukamy alternatywy dla rolet, możemy wybrać żaluzje – wiele z nich z bardzo ciekawych materiałów, w różnych wzorach i kolorach. Żaluzje dodają we wnętrzu wiele ciepła i przytulności. Są bardzo dekoracyjną formą wykończenia okien.

Możemy się zdecydować na okiennice wewnętrzne – tzw. shutters. To jedna z nowszych form na naszym rynku. Składają się na zawiasach w prowadnicy, mogą tworzyć całą ‘ścianę’. Ich listewki (mechanizm jest podobny nieco do żaluzji) posiadają możliwość regulacji stopnia nachylenia, możemy więc sami decydować o tym, ile światła wpada do pomieszczenia. Same w sobie są wspaniałą ozdobą i elementem dekoracyjnym.

Niedrogą i łatwą w samodzielnym montażu opcją są różnego typu rolety bambusowe. Dodają one wnętrzu wiele ciepła i przytulności, montuje się je na ramie okiennej – należy tylko dobrać rozmiar do wymiarów okna.

Kolejną opcją są verticale. Pionowo ułożone pasy specjalnej tkaniny. Mogą bardzo skutecznie zasłonić okna, w naszej opinii jednak, nadają się bardziej do biur itp., mniej do mieszkań. Nie polecamy więc tej opcji do domu.

Możemy także zastosować tzw. rolety rzymskie. Stworzone z wybranego materiału, mogą być mniej lub bardziej przepuszczające, doskonale nadają się do pomieszczeń, typu kuchnia – jeśli chcemy, aby okno było przysłonięte, ale jednocześnie, aby wpadało do pomieszczenia dużo światła – wybieramy tkaninę półprzezroczystą i to spełni wszystkie te wymagania. Dodatkowo rolety rzymskie stanowią bardzo atrakcyjną wizualnie formę dekoracyjną.

Opcji, jak widzicie jest wiele – nie wymieniliśmy wszystkich, które projektanci mają w swoich ofertach. Z ozdobionymi fajną formą oknami przekonacie się, że wnętrze nabiera zupełnie nowego charakteru. Warto ten temat przemyśleć i zastosować w swoim mieszkaniu – oprócz komfortu, zapewnimy sobie intymność i atrakcyjną wizualizację.

foto: coastalliving.com

Okiennice zewnętrzne

foto: newblinds.co.uk

Materiałowe rolety wewnętrzne z opcją mechanizmu przesuwania od góry i od dołu

foto: orangecountyhandymancontractor.com

Drewniane żaluzje wewnętrzne

foto: sunlightwindowfashions.com

Wewnętrzne okiennice - shutters

foto: aweblinds.co.uk

Rozświetlające rolety rzymskie

piątek, 11 marca 2011

foto: smallcapworld.wordpress.com

Urządzając sypialnie mamy do wyboru kupno gotowego łóżka, zawierającego już materac lub wybór jednego z wielu dostępnych na rynku łóżek, do którego sami wybieramy najwygodniejszy dla nas materac – my polecamy drugą opcję.

Wybór jest tak duży, że wcale niekoniecznie łatwo zdecydować się na to, co byśmy chcieli kupić i na czym spać. A sprawa jest bardzo poważna – zdrowy i wygodny sen, pozwalający nam wypocząć decyduje o całym kolejnym dniu. W czasie snu możemy pozwolić naszemu kręgosłupowi zregenerować siły – ale aby było to możliwe, musimy dokonać dobrego wyboru. Kupując łóżko warto zainwestować czasem nieco więcej, profity, płynące z wygodnie przespanej nocy będą procentować każdego dnia.

O ile kupując łóżka „gotowe” nie często wiemy nawet, jaki typ materaca zawierają – dokonując wyboru, możemy skupić się jedynie na twardości materaca i podjąć decyzję, czy takie łóżko jest wystarczająco twarde/miękkie, to już kupując oddzielny materac, musimy wiedzieć sporo, aby wybór był trafny i zgodny z naszymi potrzebami.

Sprawdzenie twardości

Twardość materaca jest najważniejszym kryterium jego wyboru. Zbyt miękkie powodują, że kręgosłup nie ma odpowiedniego wsparcia podczas snu, powoduje to, że mięśnie kręgosłupa nie mogą odpocząć, najmniejszy ruch wymaga wysiłku – co znacząco obniża komfort snu. Zbyt twarde natomiast powodują, że mamy znacznie utrudnione krążenie pod wpływem nacisków oraz brak możliwości ułożenia się w anatomicznie prawidłowej pozycji.

Nie kupujmy materaca, dopóki go nie sprawdzimy. Opisy, klasy twardości i informacje o materiałach, z których są wykonane materace to za mało, aby podjąć decyzję. Na materacu musimy się położyć – warto się na nim wręcz ‘powiercić’ – to pozwoli nam stwierdzić, czy jest nam wygodnie, czy nie. Często i to okazuje się wiedzą niekompletną – inaczej leżymy w sklepie, w ubraniu, często w kurtce, inaczej w domu, we własnej sypialni. Nie ma jednak innego sposobu na sprawdzenie materaca.
Klasy twardości mają swoje oznaczenia, w praktyce jednak różne materiały w tej samej klasie twardości są zupełnie inne. Trudno więc określić, że chcemy materac o twardości H3 i stosować tę miarę dla każdego z typów materiałów.

Warto także pamiętać o tym, że każdy człowiek ma inne potrzeby – w zależności od sylwetki, wagi i płci, inne typy materacy będą nam odpowiadać najbardziej. Jeśli kupujemy materac dla dwóch osób – każdy z jego użytkowników musi go sprawdzić. Doskonałym testem twardości materaca jest wsunięcie dłoni pod lędźwiowy odcinek kręgosłupa, leżąc na nim na plecach. Dłoń powinna wchodzić pod plecy z lekkim oporem – wówczas klasa twardości jest dla nas odpowiednia i najzdrowsza. Zbyt duży ‘luz’ oznacza, że wybraliśmy materac zbyt twardy, brak możliwości wsunięcia ręki, że jest za miękki.

Warto tu także wspomnieć o możliwości kupienia materaca o dwóch różnych klasach twardości – to tzw. materace damsko – męskie, twardsze z jednej i miększe z drugiej strony.

Wybór materiału

Najczęściej używanymi w produkcji materacy materiałami są sprężyny (różne typy), pianki oraz lateks. Trudno tu o obiektywną opinię, który ze wspomnianych materiałów jest najlepszy i najzdrowszy – opinii bowiem panuje wiele. Każdy z nas musi dokonać samodzielnej oceny i wybrać to, co dla niego najwygodniejsze. Możemy tu także brać pod uwagę cenę – te potrafią być bardzo zróżnicowane. Pamiętajmy jednak, że to inwestycja w nasze samopoczucie, nie szukajmy więc za wszelką cenę materaca najtańszego.

Bardzo często możemy kupić materace, łączące różne wypełnienia razem. O każdym wyborze warto poczytać, dopytać się sprzedawcy i dopiero wtedy podejmować decyzję.

Ostatnim hitem są materace z pianki termoelastycznej – pod wpływem ciężaru ciała i ciepła, materac dostosowuje się do anatomicznego kształtu ciała osoby leżącej. W efekcie uzyskujemy wsparcie dla wszystkich punktów dokładnie w miejscach, w których jest to konieczne. Materace piankowe i lateksowe mają różną gęstość materiałów. Z reguły, im gęstsze, tym wygodniejsze i zdrowsze są dla naszego ciała.

Łóżko i stelaż

O ile wybór ramy łóżka zwykle podyktowany jest (i słusznie) naszymi preferencjami, gustem i stylem urządzenia sypialni, to już wybór stelaża jest inną sprawą. Sama rama łóżka nie jest wystarczająca, abyśmy spali zdrowo i wygodnie. Powinniśmy zainwestować także w stelaż – na rynku dostępnych jest wiele typów, wielu producentów projektuje coraz nowsze rozwiązania. Dobry stelaż powinien być regulowany, umożliwiając nam ustawienie różnego stopnia twardości w różnych miejscach naszego ciała. Dobry stelaż, oprócz większej wygody przedłuża także żywotność naszego materaca.

Wybór dobrego materaca jest ważny – to pewne, nie róbmy więc tego pochopnie i sprawdźmy wszystkie możliwe opcje, aby pozwolić naszemu organizmowi na zdrowy, twardy sen każdej nocy.

środa, 09 marca 2011

Wiosna nadchodzi wielkimi krokami, to doskonały moment na zaplanowanie pięknych ogródków, które będą nas cieszyć latem.

Ten wpis adresujemy głównie do posiadaczy mieszkań lub apartamentów w dużych miastach. Ci bowiem, nie mają możliwości cieszenia oka własnym ogrodem, w którym tęcza barw kwiatów i zieleń trawy przynosi każdego dnia ukojenie skołatanym nerwom.

Fakt, że mieszkamy na wielkomiejskim osiedlu nie zabiera nam jednak szansy na to, aby móc rozkoszować się relaksem, płynącym z dobrodziejstw natury. I dziś właśnie o tym...

foto: homedesignfind.com Balkon, czy inaczej mówiąc loggia to element większości mieszkań - a już na pewno standard - w tych, budowanych w ostatnich latach. To "okno na świat" naszych mieszkań, a dla nas - wiele atutów. Począwszy od praktycznego zastosowania powierzchni - choćby do suszenia prania, na odpoczynku skończywszy - i to drugie, w ujęciu dzisiejszego wpisu, jest dla nas istotne.

Jak urządzimy nasze ogródki - to oczywiście kwestia gustu i naszych potrzeb. Możemy  zaaranżować kącik ze stolikiem, krzesłami - z gamy tych ogrodowych (odpornych na warunki atmosferyczne), możemy ustawić wygodną leżankę i łapać na niej promienie letniego słońca, w końcu - możemy zaprojektować piękny, zielony - i, co ważniejsze - nasz własny, kawałek świata.

W zależności od powierzchni, którą dysponujemy, możemy myśleć o małych drzewkach, krzewach, roślinach pnących i kwiatach. W zależności od naszego gustu natomiast, możemy zaopatrzyć się w rośliny sezonowe, lub całoroczne - jeśli chcemy mieć także kawałek lata zimą. Dowolność jest ogromna.

Wszyscy znamy królowe osiedlowych balkonów - surfinie, czy pelargonie. Dziś jednak, oferta sklepów ogrodniczych jest znacznie bogatsza i możemy popuścić wodze naszej fantazji...

foto: stonewallnursery.com Absolutnym hitem balkonowych ogrodów są iglaki - krzewy, które w swej dobroduszności są wyjątkowo mało wymagającymi roślinami. Zachowują swoje piękno przez cały rok, są odporne na trudniejsze warunki atmosferyczne i nie wymagają zbyt częstego podlewania. Dodatkowym atutem małych krzewów jest możliwość kreacji ich kształtów - możemy podcinać je w dowolny sposób, tworząc namiastkę królewskich ogrodów.
foto: wikipedia.org, autor: Marek Ślusarczyk - galeria.wyprawa.info Możemy rozważyć także byliny - kilkuletnie rośliny, kwitnące w różnych okresach w roku. I one potrafią być wyjątkowo urokliwe i dają wiele możliwości dla projektowania naszych domowych ogródków.
foto: sears.ca To nie wszystko... Na balkonie możemy mieć nawet małe oczko wodne - kto powiedział, że do tego konieczny jest ogród?
Mechanizm takiego oczka wodnego możemy zakupić w jednym ze sklepów ogrodniczych, lub - jeśli mamy trochę inwencji twórczej - zrobić je własnoręcznie.


Pomysły można mnożyć - wszystko zależy od tego, jaki typ roślinności nam się podoba - w zakresie własnych upodobań, opcji mamy nieskończenie wiele. Każda z nich zaowocuje uroczym kącikiem, w którym bez względu na porę roku odnajdziemy spokój i miejsce do relaksu.

wtorek, 08 marca 2011

Kochani, bardzo gorąco i serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy odwiedzili nas w Dniu otwartym Wilanów Residence.

Atmosfera była gorąca na tyle, że nie przeszkodziła nam w niczym kapryśna aura. Dziękujemy wszystkim gościom za liczne przybycie, dziękujemy tym, którzy postanowili dołączyć do grona naszych klientów i tym, którzy przyszli zapoznać się z urokami naszej inwestycji.

Było nam bardzo miło spędzić ten dzień z Wami.

czwartek, 03 marca 2011

Przypominamy, że w najbliższą sobotę - 5 marca, w godzinach 10.00 - 16.00 czekamy na Was w Wilanów Residence. Będzie DZIEŃ OTWARTY, w czasie którego każdy z Was będzie mógł obejrzeć dokładnie inwestycję, pozwiedzać i zadać wszystkie, nurtujące Was pytania.

Będziecie mogli także zarezerwować lokal, jeśli taki wybierzecie. Wszystko się może zdarzyć :-). My już nie możemy się doczekać... Zapraszamy!

środa, 02 marca 2011

W inwestycji Park Anielin w Pruszkowie, znajdującego się w sąsiedztwie Parku Potulickich mamy jeszcze do zaoferowania doskonałe lokale usługowe.

Co oferujemy:

  • Zostały już tylko 4 lokale na parterze (3x97m2, 1x370m2) - od ul. Prusa. Atutem lokali jest świetna ekspozycja - duże oszklone witryny, w widocznym miejscu.
  • Ostatnie lokale na 1 i 2 piętrze - 1800 m2, doskonałe na biuro lub duży sklep.

Do wszystkich lokali oferujemy miejsca na parkingu naziemnym oraz miejsca postojowe w garażu. Lokale mieszczą się w kompleksie mieszkalnym, którego potrzeby na infrastrukturę handlowo-usługową stale rosną. Nie przegap okazji - skorzystaj.

Jesteśmy otwarci na Wasze propozycje - złóż ofertę, a my niezwłocznie skontaktujemy się z Tobą!

Zakładki:
Napisz do nas
Nasza Strona
Tagi