piątek, 27 kwietnia 2012

Mieszkamy na różnych powierzchniach, czasem dla trzy-osobowej rodziny mamy do dyspozycji małe mieszkanko, czasem zamieszkujemy we dwójkę kawalerkę – często oczywiście również metraż spełnia wszystkie nasze potrzeby, ale co, jeśli tak nie jest?
Trzeba wówczas pomyśleć o sposobie na znalezienie odrobiny prywatności, kącika, w którym można się ‘ukryć’ przed światem tak, żeby wydawało nam się, że poza nami nie ma już nikogo.

Bohater naszego dzisiejszego wpisu nie służy jednak wyłącznie w celach powyższych (choć trudno ukryć – do takich zadań pasuje wprost idealnie), może być po prostu piękną i niecodzienną ozdobą naszego wnętrza – zupełnie bez celu użytkowego.

Parawan

O nim mowa. Znany z francuskich salonów i pałacowych komnat. Bohater nadwornych dam, wykorzystywany bardzo użytkowo – oprócz walorów prywatności, zapewniał także rozrywkę – tak tak, drodzy Państwo – kojarzycie na pewno sztukę decoupage’u – zdobienia powierzchni za pomocą serwetek (papierów ryżowych lub innych, tworzonych specjalnie w tym celu materiałów) – znudzone życiem damy na dworach rozpoczęły zwyczaj własnoręcznego zdobienia właśnie na parawanach. Korzystając z dostępnych wówczas materiałów, naklejały motywy kwiatowe, co zdolniejsze domalowywały dodatkowe zdobienia, tworząc prawdziwe dzieła sztuki. Ale wracając do tematu… Parawany towarzyszą nam od wieków. Nie ma się co dziwić – spokojnie można nadać im dumne miano ponadczasowości. Moda na nie nie przeminęła i nie zanosi się na to, aby miało to nastąpić.

W dzisiejszym wzornictwie odnajdziecie parawany, stworzone z rozmaitych materiałów (od drewna, przez tworzywa sztuczne, wiklinę, aż po delikatny pergamin) – do wyboru, do koloru, uda Wam się znaleźć parawan w każdym możliwym kolorze, a ich styl dopasować można i do wnętrza klasycznego i do najnowocześniejszego – jak sobie życzycie. Projektowane dziś parawany spełnią także zróżnicowane potrzeby cenowe – możecie poszukiwać prawdziwie artystycznych dzieł sztuki, wykonanych z wysublimowanych materiałów, malowanych i zdobionych ręcznie, ale także całkiem prostych – i tym samym – niedrogich, dostępnych w wielu sklepach.

To nie koniec – jeśli macie zacięcie artystyczne i odrobinę zmysłu plastycznego – z powodzeniem możecie parawan wykonać własnoręcznie. Oprócz tego, że będzie idealnie dostosowany do Waszych potrzeb, będzie jedyny w swoim rodzaju – będzie również wprawiał wszystkich oglądających w zachwyt… Inspiracji, jak i z czego można go wykonać znajdziecie w internecie mnóstwo.

Możecie wykorzystać go, jako swego rodzaju zasłonę, odgradzającą Waszą część sypialną w kawalerce, kącik, służący relaksowi w salonie, czy miejsce, gdzie łatwo możecie zmienić garderobę. Możecie również potraktować go, jako mebel ozdobny, element wystroju, który poza zdobieniem nie ma żadnych innych funkcji. Decyzja należy do Was :-)

Tagi: parawan
13:40, dorgroup
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 kwietnia 2012

W Mediolanie, światowej stolicy dyktatury trendów, odbyły się po raz kolejny targi meblowe – wielkie wydarzenie dla świata designu wnętrzarskiego, projektantów, producentów i wielbicieli domowej sztuki. Targi trwały cały miniony tydzień – od 17 do 22 kwietnia. Zjechali się najwięksi, odbyło się wiele ciekawych rozmów, nawiązano nowe kontakty, ale przede wszystkim, zaprezentowano wszystko, co oglądać będziemy w katalogach i na wystawach prestiżowych salonów meblowych przez kolejnych 12 miesięcy. Nie zabrakło również polskiej reprezentacji światowego designu wnętrz.

To właśnie w tym miejscu inspiracje na cały kolejny rok czerpią projektanci, to tu zacne miejsca w czołówce najmodniejszych zdobywają nowe koncepcje, wzory i prezentowane style. Nic więc dziwnego, że producenci mebli i ich projektanci, mozolnie przygotowują się do tego wydarzenia – każdy chce zaprezentować się z jak najlepszej strony.

Tegoroczne statystyki przekroczyły najśmielsze oczekiwania – swoje kolekcje zaprezentowało ponad 1400 wystawców z całego świata. Liczba odwiedzających rośnie z każdym rokiem (i nie zanosi się na to, aby trend miał się zmienić).

Wzornictwo – jak zawsze – okazało się bogate, każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Designerzy poszli w kierunku użytkowości mebli – mniej, niż w latach ubiegłych było wytwornych i oryginalnych, ale jednocześnie mało komfortowych w użyciu przedmiotów – lwia część ekspozycji nastawiona była na wyważoną harmonię pomiędzy klasą i elegancją, ciekawym stylem, przy zachowaniu walorów użytkowych.

Targi się zakończyły, wystawcy wrócili do pracy, a nam pozostaje obserwować rynek w poszukiwaniu tegorocznych nowości i wyczekiwać kolejnych targów Salone del Mobile 2013 (również w kwietniu).

piątek, 20 kwietnia 2012

Styl etno jest bardzo wąskim, ale wbrew pozorom, dający spore pole do popisu stylem urządzania wnętrz. Prawdę powiedziawszy, zaskoczyła nas jego popularność. Widać, miłośników Afryki, tęskniących za dalekimi podróżami, wyprawami w nieznane i dziką naturą sawanny jest więcej, niż mogłoby się wydawać :-)

Dla kogo jest styl etno? Z pewnością przeznaczony jest tym, którzy z bezkresem Afryki mają z jakiejś przyczyny pozytywne skojarzenia – lamparcie cętki i żyrafy i figurki muszą mieć odzwierciedlenie w sentymencie do gorącego kontynentu.

Dziś wyszukanie akcentów, przydatnych do takiej aranżacji, nie stanowi najmniejszego problemu – raczej nie znajdziecie zbyt wielu sklepów, z zawężonym do takiego stylu asortymentem, akcenty jednak znajdziecie we wszystkich „normalnych” sklepach z wyposażeniem wnętrz.

Kolorystyka, która w takim wnętrzu powinna dominować, to natura – kolory ziemi – piaskowy, odcienie brązu, beże, połączenie powyższych z kontrastującą czernią, dodatkowo zieleń, pomarańcz, czy żółć. Wnętrze etno kolorystycznie ma całkiem zdecydowany charakter.

Wykończenie wnętrza – np. podłogi powinny mieć kolor naturalnego drewna, mogą to być laminowane panele, jednak im bliżej kolorystycznie naturalnym (najlepiej ciemnym) deseniom drzewa, tym lepiej.

Meble użytkowe powinny mieć charakter masywnych, ciężkich, trochę wkraczających w styl kolonialny. I tu mile widziane naturalne drewno, ewentualnie fornir. Meble wypoczynkowe nie mogą być zbyt nowoczesne – wpisując się w koncepcję całości, masywne – dobrze wyglądają skórzane, lub przynajmniej doskonale skórę imitujące.

Czas na dopełnienie, czyli dodatki, które w każdym – bez wyjątku – stylu, decydują o ostatecznym charakterze wnętrza.

Koce, narzuty, poduchy – w stylu etno nie powinno ich zabraknąć, trudno także z nimi przesadzić, mile widziane wzorzyste – cętki lamparta, tygrysie pasy albo etniczne desenie roślinne. Swoje miejsce powinny znaleźć egzotyczne motywy roślinne – zarówno w rozumieniu żywych roślin, jak i obrazów, rysunków i grafik. Doskonałym pomysłem jest wykorzystanie fototapet – dostępnych wzorów etno znajdziecie bez liku.
Idealnym uzupełnieniem są gliniane wazony (zwłaszcza duże, stojące na ziemi), gliniane i drewniane figurki, czy aranżacje z suchych traw, w styl doskonale wpisują się imitacje zwierzęcych skór – na podłodze, czy sofie, albo oryginalne (lub nie) afrykańskie instrumenty muzyczne (i nie trzeba na nich wcale grać :-)).
Całości dopełniać powinno nastrojowe oświetlenie – w tej aranżacji powinno być go sporo.

Jak zawsze – ograniczeniem jest jedynie Wasza wyobraźnia – do stylu etno pasuje wiele. Wnętrza w stylu etno emanują ciepłem, są orientalne i za sprawą różnorodności dobieranych dodatków – oryginalne (trudno tu o powtarzalność).

środa, 18 kwietnia 2012

Drodzy Państwo, choć może nie do końca da się to odczuć, wiosna już w pełni i nawet, jeśli chłód odpędza od nas skutecznie myśli o gorących, letnich wieczorach pod gołym niebem – nie dajcie się oszukać aurze – lato nadchodzi! :-)

Nie martwcie się zupełnie, jeśli nie mieszkanie w domu z wielkim ogrodem, nawet najmniejszy balkon można urządzić tak, abyście znaleźli tam doskonałe miejsce na relaksującą, niedzielną kawę w lipcowy poranek.

Latem będziemy szukali jak najwięcej okazji do spędzania wolnego czasu poza murami naszych mieszkań, najwyższa pora na letnie (wiosenne) porządki na Waszych balkonach (tarasach, loggiach, czy co tam w swoich gniazdkach macie :-)).

Po minionym sezonie letnim, srogiej zimie, nie przejmowaliśmy się bałaganem, jaki chłodna aura pozostawiła na balkonach. Teraz jednak trzeba zakasać rękawy i zabrać się do roboty. Sklepy ogrodnicze wystawiły już w pełni swoją tegoroczną ofertę, możecie więc spokojnie zabrać się za przygotowania do sezonu 2012!

Zacząć najlepiej od koncepcji – przyjrzyjmy się powierzchni tarasu – przypomnijmy, co nie podobało nam się w ubiegłym roku, co przeszkadzało, czego nam brakowało, przemyślmy, o jakie nowe funkcjonalności moglibyśmy zadbać, rozejrzyjmy się w Internecie, poszukajmy inspiracji, ciekawych zdjęć i pomysłów, zaplanujmy budżet, jakim dysponujemy.
Po takich przygotowaniach czas na wdrożenie.

Gorąco polecamy Wam zadbać o roślinność – nic tak nie cieszy oka, jak piękne, zielone pnącza, pachnące, kolorowe kwiaty – to ozdoby, które wymagają wprawdzie naszego zaangażowania i opieki, ale w cudny wręcz sposób oddają włożoną energię z nawiązką, tworząc przytulny, ciepły i radosny klimat.

Drugim – wcale nie mniej ważnym – elementem są meble. Na tarasy i balkony stosujemy przeważnie meble ogrodowe, one bowiem są w stanie znieść kaprysy zmiennej polskiej aury (nawet latem). Oferta sklepów jest bogata, możecie wybierać i przebierać – począwszy od materiału, koloru, aż po gabaryty i kształty. Jeśli decydujecie się na meble drewniane, muszą być to sprzęty, przeznaczone na zewnątrz – niezabezpieczone w odpowiedni sposób drewno może nie przetrwać pierwszego deszczu. Doskonale w tej roli sprawdzają się modne w ostatnich sezonach plecione meble z tworzywa sztucznego, imitującego ratan.

W kolejnym etapie wybierzcie oświetlenie – wieczorami rzadko czytamy na balkonie książki, dlatego też spokojnie możecie wybierać pośród klimatycznych, nastrojowych lamp – i tu koniecznie zwróćcie uwagę, aby były przeznaczone na zewnątrz (zabawa z prądem i wodą rzadko kończy się dobrze…).

Kiedy plan mebli i roślin zostanie wyczerpany, pozostają nam detale, którymi dopełnimy całości – obrus na stół, poduchy na krzesła, świeczniki i wszystko, co wpadnie Wam w oko, a co stanowi dla Was źródło radości – taras to miejsce, które ma służyć bezwzględnie radości, relaksowi, odpoczynkowi i musi, po prostu MUSI kojarzyć nam się pozytywnie.

Do lata czasu zostało niewiele, zatem rodacy, do dzieła! :-)

piątek, 13 kwietnia 2012

O kolorach już było (tu: klik), poświęciliśmy im całkiem obszerny wpis z wyjaśnieniem, jak kolory wpływają na nasz nastrój i samopoczucie. W dalszym ciągu podtrzymujemy twierdzenie, że można w ten sposób sporo zmienić w swoim życiu. Wiadomo jednak, że nie zawsze mamy ochotę na gruntowne zmiany, kosztowne zakupy mebli, czy remont, który pozwoli nam zmienić kolory ścian i każdego z wnętrz.

Wtedy pozostają nam dodatki, o nich można by długo pisać – temat wydaje się być nieskończony. My jednak postanowiliśmy się dziś skupić na kuchenny drobiazgach, właściwie – nie tyle kuchennych, co stołowych.

Ostatnio poświęciliśmy wpis dekoracji stołu wielkanocnego – ale warto pamiętać, że nie tylko w święta jadamy posiłki. To codzienna czynność, wykonywana w pojedynkę, całą rodziną – jak kto lubi, czynność, która nas rodzinnie zbliża, poprawia relacje i pozytywnie wpływa na nasz nastrój. Dlaczego więc nie poświęcić większej uwagi codziennym posiłkom? Jako że nie jesteśmy blogiem kulinarnym, nie będziemy zasypywać Was oryginalnymi przepisami na smaczne obiady :-) (odsyłamy do profesjonalistów), podrzucimy Wam za to pomysł, godny wg nas uwagi…

Odmień stół na wiosnę

Jadamy zawsze na tej samej zastawie, opcjonalnie mamy dwie – odświętną, przeznaczoną na przyjęcia, święta i inne ważne okazje i codzienną, na której jadamy obiady, śniadania i kolacje każdego dnia. Ta odświętna jest zwykle kosztowna, dlatego tak bardzo na nią uważamy, często to pamiątka – prezent ślubny, etc. Dość mało uwagi poświęcamy natomiast tej codziennej, która – bądź, co bądź – występuje w roli głównej na naszym stole kilka razy dziennie. Wymieniając ją na zupełnie ‘nowy model’ wcale nie musimy wydawać kroci, nie musimy poświęcać na to szczególnie dużo czasu, ani energii – a zmiana jest zaskakująco odczuwalna – dzięki niej każdy z posiłków będzie energetyczny, weselszy i nastrajający nas pozytywnie (jak wszystko, co nowe :-)).

Do kompletu z zastawą, dokupić możecie nowe sztućce, serwetki w odmienionym – koniecznie wiosennym – kolorze, nowy obrus i żywe kwiaty w wazonie – najlepiej w kolorze, którego wcześniej nie kupowaliśmy. W ten sposób, za przysłowiowe grosze, możecie zupełnie odmienić każdy dzień w Waszym domu :-).

Choć wydaje się to banalne, gorąco Was zachęcamy do takich drobnych zmian w swoich mieszkaniach – każdemu nudzi się powtarzająca się codzienność, odmiana dobrze wpływa na wszystkich – bez wyjątku!

środa, 11 kwietnia 2012

Dziś zajmiemy się tematem, na który największa moda już wprawdzie za nami, wciąż jednak, pozostaje ciekawą alternatywą dla poszukiwaczy inspiracji. Na pytanie, postawione w temacie odpowiedź jest prosta – „nie to ładne, co ładne, ale co się komu podoba” :-)

Obiegowe skojarzenie tynków strukturalnych z nudą, materiał zawdzięcza niewielkiemu polotowi, jaki związał się w Polsce z tematem – ściany strukturalne kojarzą się z tym samym, powielanym wzorem i identycznym wręcz efektem końcowym. Nie musi tak jednak być. Wystarczy trochę wyobraźni, a ciekawe pomysły przeistoczyć mogą wnętrze w zupełnie niepowtarzalny twór, wzbudzający westchnienia podziwu.

Tynki strukturalne, to nic innego, jak materiały budowlane, pozwalające nam wykonać powierzchnię dekoracyjną na ścianie w bardzo prosty sposób. Największa moda na nie panowała kilka lat temu, kiedy to znudzenie gładką ścianą pchnęło poszukiwaczy w kierunku czegoś, co zupełnie te ściany odmieni i co równocześnie nie jest tapetą. Producenci materiałów wykończeniowych nie zastanawiali się długo, zwłaszcza, że takie rozwiązania nie były obce poza granicami Polski.

Tak zaczęły powstawać rozmaite tynki strukturalne. Mówiąc najprościej, takie tynki pozwalają uzyskać trójwymiarowy efekt wizualny. Dzięki nim możemy tworzyć przetarcia, strukturalne żłobienia, a stworzone dzieło oprócz tego, że w interesujący sposób załamują światło, dają zupełnie inny efekt w ciągu dnia, inny przy stłumionym, wieczorowym świetle – doskonale maskują wszelkie niedoskonałości ściany. Są zatem pomysłem, wartym rozważenia w przypadku osób, których ściany ‘nadgryzł już ząb czasu’, a które nie chcą zatrudniać fachowej ekipy remontowej – tynki strukturalne możemy nakładać sami, nie ma w tym nic trudnego. A im bardziej nieregularny i zaskakujący będzie efekt końcowy – tym lepiej będzie wyglądało nasze dzieło.

Większość produktów nakłada się szpachlą na grubość od 1 do 5mm, do wykończenia i uzyskania strukturalnych efektów dostępnych jest szereg narzędzi – w zależności od tego, co chcielibyśmy zrobić. Tynki strukturalne dostępne są w gamie wielu kolorów do wyboru, jeśli poszukujemy delikatniejszych odcieni, możemy wybrać biały tynk strukturalny i bejcę wykończeniową, dającą znacznie bardziej ‘rozwodniony’ efekt odcienia.

Zatem to, co jest nam potrzebne, do wykonania struktury na ścianie, to wybrany tynk strukturalny, kilka narzędzi i trochę czasu. Bardzo ciekawe efekty można tworzyć, dekorując w ten sposób np. fragment ściany, albo jedną, wybraną w pomieszczeniu – niekoniecznie muszą to być wszystkie ściany. Za pomocą takich tynków, możemy także tworzyć na ścianach ‘obrazy’ – pomysłów jest nieskończenie wiele.

Jeśli temat Wam się podoba i zapragnęliście dowiedzieć się więcej, gorąco polecamy przeszukanie branżowych stron, na forach internetowych znajdziecie wiele wskazówek i fajnych pomysłów – przekonacie się, jakie to proste…

A oto kilka przykładów tego, co z pomocą tynków strukturalnych możemy uzyskać:



piątek, 06 kwietnia 2012

Kochani, składamy na Wasze ręce życzenia wspaniałych Świąt, pełnych rodzinnego ciepła, życzliwości, uśmiechu, spokoju i odpoczynku. I chociaż wiosna w tym roku nieco się spóźnia, życzymy Wam słońca w sercu w czasie Świąt (i nie tylko).

Ps. W Lany Poniedziałek nie pozostawcie na najbliższych suchej nitki :-).

 

czwartek, 05 kwietnia 2012

Ponieważ czas świętowania za pasem i ponieważ bardzo często szukacie na blogach aranżacyjnych inspiracji, jak udekorować świąteczne stoły (ah, te statystyki :)) – wychodzimy naprzeciw Waszym potrzebom i skupimy się właśnie na tym.

Święta oczywiście mają w sobie znacznie ważniejsze przesłanki, niż tylko to, jak wygląda nasz stół. Jednak, każda gospodyni, przygotowując się do czasu, kiedy przyjmuje gości, kiedy zjeżdża się cała rodzina - dokłada starań, aby wszystkie elementy, współgrając ze sobą – tworzyły ciepłą, świąteczną atmosferę.

Nie szukaliśmy sposobów, wymagających ponadludzkich starań, wyszliśmy bowiem z założenia, że w zabieganym świecie, nie ma czasu na to, aby kilka dni poświęcić samym dekoracjom – wybraliśmy więc dla Was to, co możecie przygotować w miarę szybko i bez większego wysiłku. Ponieważ Wielkanoc to również wiosna, królują przede wszystkim dekoracje naturalne, do których używamy rzeżuchy, kwiatów, z których zrobić można rozmaite kompozycje. Stół powinien być kolorowy...




Do zrobienia takiej kompozycji potrzebne będzie dowolne szklane naczynie (wazon), jajka - najładniej wyglądają niewielkie i kwiaty. Jajka oczywiście musimy ugotować na twardo, pięknie wyglądają zafarbowane w pastelowych kolorach. Ugotowane jajka umieszczamy w naczyniu, wypełniamy całość wodą i umieszczamy w środku kwiaty - rozkładamy je tak, aby łodygi schowane były pomiędzy jajkami w niewidoczny sposób.



Do wypełnienia naczynia można również użyć kolorowych cukierków (żelków). Aby stworzyć taką kompozycję, potrzebne nam będą dwa naczynia - w mniejszym umieszczamy kwiaty w wodzie, całość wkładamy do większego naczynia, a powstałą pomiędzy ściankami naczyń przestrzeń, wypełniamy cukierkami - tak, aby nie było jej widać.



Taką dekorację z łatwością możemy stworzyć, wykorzystując to, co mamy pod ręką - może to być ozdobny kurczak, zajączek, małe pisanki i wkomponowane w to żywe kwiaty - pełna dowolność dla wyobraźni. Jeśli nie mamy sizalu (zielony element w doniczkach), możemy użyć do tego naturalnej trawy, rzeżuchy lub czegokolwiek, co jest zielone.



Świąteczny stół będzie wyglądał pięknie nawet z tak prostą aranżacją - do jej wykonania zostały użyte skorupy po strusich jajach i żywe kwiaty (mogą być zarówno cięte, jak i w małych doniczkach - niewielkich na tyle, aby zmieściły się w skorupie). Skorupę należy stłuc z góry i wcale nie próbować jej wyrównać - nieregularne krawędzie dodają dekoracji uroku. Całość umieszczamy w szklanych naczyniach, wypełnionych czymkolwiek zielonym.



Oto proste dekoracje, przygotowane przez "królową" domowych pomysłów - Marthe Steward. Zafarbowane w dowolnych kolorach skorupki jajek tłuczemy z góry w nieregularny sposób, do umieszczamy w kieliszkach, do środka nalewamy wodę i tworzymy małe kompozycje z żywych kwiatów.



Jak widać, poza ozdobną gałązką, serwetkami w wiosennym, zielonym kolorze i ozdobną gałązką - nie trzeba już nic.

Dowolność jest ogromna, a akcesoria, potrzebne do stworzenia niepowtarzalnych, świątecznych dekoracji są banalne - wszyscy mamy je w zasięgu ręki. Samo przygotowanie to dosłownie kilka chwil. Nie potrzeba dużych inwestycji - ani finansowych, ani czasowych. O ile wigilijne stoły dekorujemy bardzo często w jednym, dominującym kolorze - Wielkanoc daje nam znacznie większą dowolność - im więcej barw mieni się na stole, tym weselej i radośniej on wygląda. Używajmy więc kolorowych kwiatów i wielobarwnych serwetek.

Przypomnimy jeszcze, świąteczne pisanki farbować możemy kupionymi barwnikami, ale również wywarami z ziół, warzyw i roślin (łupiny cebuli, sok z buraków, suszone jagody, marchew i wiele innych) - kolory będą trwalsze, jeśli zamoczymy gotową pisankę w occie, a bardziej błyszczące, jeśli natrzemy je oliwą lub olejem. Gotową pisankę możemy zdobić w dowolny sposób, używając igły (wydrapując w kolorowej skorupce wzory).
Możemy używać zarówno jajek, gotowanych na twardo, jak i wydmuszek - te są znacznie delikatniejsze, a przez to trudniejsze w przygotowaniu, ale również i trwalsze ze względu na brak zawartości w środku :-).

Wszystkie zdjęcia zostały podlinkowane do serwisów, w których znajdziecie jeszcze wiele innych pomysłów na świąteczne dekoracje.

Zakładki:
Napisz do nas
Nasza Strona
Tagi